7 października 2013

Felieton. Kolejny supermarket w środku miasta? Nic z tego!

W centrum Andrychowa, który ma turystyczne ambicje, straszy zamknięty i chylący się ku ruinie hotel Beskid wraz z dziadowskim gminnym parkingiem. Nieco dalej przy głównej arterii miejskiej stoją dwa opuszczone przez Centrum Kultury i Wypoczynku budynki. Kilkaset metrów od nich nieczynna kotłownia przy ul. Starowiejskiej. W jej pobliżu rdzewieją stare stragany porzuconego przez handlowców i klientów targu przy ul. Włókniarzy, przez który miała biec Lokalna Obwodnica Andrychowa. Czy coś łączy te miejsca? Na pewno dobra lokalizacja – środek starego miasta i okolice dużych osiedli mieszkaniowych. Na pewno też brak zainteresowania władz miejskich wykorzystaniem ich pod sensowną działalność. Czy coś jeszcze? Być może. Wszystkimi czterema wymienionymi punktami interesuje się spółka, która szuka na terenie Andrychowa miejsca pod budowę kolejnego supermarketu!

We wrześniu burmistrz Żak skierował do radnych dokument, w którym zwraca się o wydanie opinii w sprawie wniosku złożonego przez firmę „Spintech" z Katowic. Spółka ta „na zlecenie jednej z sieci handlowych poszukuje na terenie Andrychowie działki pod budowę średniopowierzchniowego obiektu handlowego z artykułami spożywczymi i produktami codziennego użytku”. Dalej w piśmie Tomasza Żaka czytamy:
„Mając powyższe na uwadze proszę o zajęcie stanowiska w sprawie przeznaczenia do sprzedaży w drodze przetargu jednej z wytypowanych przez Spółkę nieruchomości gminnych".



Z dokumentu wynika, że „spółka zainteresowana jest jedną z czterech wytypowanych nieruchomości, położonych w Andrychowie stanowiących własność Gminy Andrychów tj.”:
1) Przy ul. Włókniarzy o pow. około 4798 ( część placu targowego)
2) Przy ulicy 1-go Maja ( Hala sportowa z parkingiem i zapleczem)
3) Przy Krakowskiej 35 (była siedziba CKiW)
4) Przy ulicy Metalowców ( nieczynna kotłownia).
(poniżej załączniki z mapkami tych terenów)

Być może nie wszyscy mieszkańcy wiedzą, że burmistrz Żak niechętnie podejmuje osobiście strategiczne dla gminy decyzje. Woli wówczas scedować odpowiedzialność na radnych. Wiadomo, że żadna firma nie wybuduje sklepu wielkopowierzchniowego bez terenów budowlanych. Zgodnie z prawem markety o pow. poniżej 2000 m2 nie wymagają zgody Rady Miejskiej na budowę. Po co więc Tomasz Żak pyta radnych. Po raz kolejny chce zasłonić się decyzją samorządowców? Za co w końcu bierze swoją niemałą pensję?

W kontekście budowy nowego supermarketu w centrum miasta pojawiają się też wątpliwości co do poprzednich decyzji ekipy Tomasza Żaka. Dlaczego nie powstała obwodnica przez plac targowy na osiedlu? Dlaczego zamknięto hotel Beskid i nie modernizuje się parkingu przy ul. 1 Maja? Po co przeniesiono siedzibę CKiW z budynku na Krakowskiej? Dziwnym trafem wszystkie te miejsca znalazły się w obrębie zainteresowania firmy handlowej.

Jeśli temat ten trafi pod głosowanie radnych, będę przeciwko wskazaniu każdej z tych lokalizacji na kolejny supermarket w środku miasta. Szczególnie, że żadne z tych miejsc nie ma rozwiązanego problemu swobodnego dojazdu. 





LinkWithin