17 października 2013

Felieton. Szerokie drogi dla rowerzystów? Jak je sobie znajdą! SZLAKI TO NIE ŚCIEŻKI ROWEROWE!

str. 3 folderu
Andrychów - miejsce
utkane z atrakcji
Właśnie wpadł nam w ręce najnowszy folder wydany przez magistrat: „Andrychów - miejsce utkane z atrakcji”. Przejrzeliśmy go raz, drugi i trzeci i z niejakim zadziwieniem zauważyliśmy, że jedyną widoczną zmianą w stosunku do takich katalogów z poprzednich kadencji jest... portret burmistrza na trzeciej stronie. A przecież nie tego się spodziewaliśmy. Czego nam najbardziej brakuje? Tego, co tak głośno zapowiadał Tomasz Żak w kampanii wyborczej – ŚCIEŻEK ROWEROWYCH.

„Z tego co mi wiadomo, gmina nie pozyskała żadnych środków na te cele, a uważam, że jest to jedna z ważniejszych rzeczy. Środki zewnętrzne na tego typu inwestycje są. Andrychów nie posiada żadnej ścieżki rowerowej, co moim zdaniem jest nieporozumieniem.”

Kto i kiedy wypowiedział te słowa? Tomasz Żak podczas czatu na portalu andrychow.org moderowanego przez Dariusza Bobera Mandę. Było to dokładnie 30 listopada 2010 roku ( http://www.andrychow.org/?p=3236 ). Trzy lata temu! Co mamy w tym temacie po trzech latach? Jeśli wierzyć najnowszemu oficjalnemu folderowi, nadal nic. Nie jest jednak aż tak tragicznie.

Powstała jedna ścieżka rowerowa wzdłuż ulicy Przemysłowej, od ronda na Batorego do Białej Drogi. To element Lokalnej Obwodnicy Andrychowa zaplanowany i przygotowany przez poprzednie władze gminne, a wykonany w tej kadencji z półrocznym poślizgiem. I to by było na tyle.

Ale są przecież jeszcze obietnice. Niemal rzutem na taśmę, burmistrz Żak zamierza wybudować ścieżki rowerowe na Osiedlu 200-lecia wzdłuż ulic Włókniarzy i Lenartowicza. Na taką inwestycję zgodziło się już starostwo powiatowe w Wadowicach, zwłaszcza, że po raz kolejny nie dołoży do tego ani grosza. Mieszkańcy osiedla są zadziwieni tym pomysłem, bo akurat w tym rejonie podróżowanie rowerem nie stanowi żadnego problemu i ścieżki byłyby zbytnim luksusem. Ponadto, okolice blokowisk nie są specjalnie atrakcyjnym miejscem do wycieczek krajoznawczych.

Wiele sobie obiecywaliśmy po trasach rowerowych, które w świetle obiecanek ekipy T. Żaka miały oplatać gminę i łączyć najbardziej atrakcyjne i malownicze zakątki andrychowszczyzny. Na ostatniej sesji nasze nadzieje rozwiał Adam Gałosz z Urzędu Miasta. Okazuje się, że zamiast ŚCIEŻEK będą SZLAKI ROWEROWE. Na czym polega różnica? Jest ona zasadnicza. Ścieżki się buduje. Szlaki się wytycza. Reasumując, gmina nic nie będzie budować, lecz oznakuje istniejące drogi, dróżki polne i leśne trakty, którymi będzie można się przemieszczać na rowerze. Koniec, bomba, a kto liczył na więcej – ten trąba.

http://andrychow.eu/aktualnosci/nowy-
folder-promocyjny-gminy-andrychow-791/
Trzy lata temu ze zdziwieniem i rozbawieniem słuchaliśmy deklaracji burmistrza Żaka o tym, jak zmieni Andrychów w gminę turystyczną. Wyglądało to tak, jakby nowy włodarz nie wiedział, że ten proces zaczął się dużo wcześniej i bez jego udziału. Autorami tego pomysłu byli przede wszystkim prywatni przedsiębiorcy, którzy zaryzykowali swoimi pieniędzmi i odnieśli sukces. Władze samorządowe pomogły w granicach swoich kompetencji. W poprzednich kadencjach wyremontowano między innymi kilkunastokilometrowe odcinki dróg na Kocierz i do Rzyk Praciaków. Sądziliśmy, że Tomasz Żak pójdzie w tym kierunku. Jak widać, pomyliliśmy się. Nawet droga na Korczę w Inwałdzie między dwoma parkami rozrywki, która miała być zrobiona dwa lata temu, jest dopiero w powijakach.

Nie można natomiast odmówić burmistrzowi Żakowi, że chętnie odwiedza atrakcyjne miejsca w gminie oraz chętnie patronuje wszelakim imprezom tam organizowanym. W tym to jest mistrzem świata. Burmistrz jeździ też na rowerze, więc spodziewamy się, że przetrze szlaki wytyczone za jego kadencji. Oby się tylko nie zgubił:)

ROWERZYŚCI, PAMIĘTAJMY O ZAKŁADANIU KASKÓW!

LinkWithin