14 czerwca 2013

Felieton. Bajkolandowa gra planszowa słynna na całą Polskę. NIE DZIĘKUJEMY burmistrzowi za taką popularność!

Dzisiaj na ogólnopolskim portalu informacyjnym wpolityce.pl ukazał się tekst zatytułowany „Stracony czas” na Mszy Św., czyli jak władze Andrychowa uczą i bawią w Dniu Dziecka. Autor artykułu oparł się na naszej informacji „W głowie się nie mieści. I to za nasze pieniądze!”
W tekście czytamy m.in..:

„Można powiedzieć, że to drobnostka. Ale właśnie z takich drobnostek składa się obraz świata dziecka. Zasłyszane niby gdzieś na marginesie opinie, zwłaszcza związane z zabawą, zostają w pamięci. Autorzy i sponsorzy gminnej planszówki z Andrychowa przyczyniają się więc do wyrabiania wśród dzieci poczucia, że Msza Św. jest stratą czasu. Tą niewinną gierką finezyjnie wpisują się w antykatolicki nurt, coraz bezczelniej podnoszący głowę.” http://wpolityce.pl/wydarzenia/55808-stracony-czas-na-mszy-sw-czyli-jak-wladze-andrychowa-ucza-i-bawia-w-dniu-dziecka

W zupełnie innej tonacji utrzymany jest artykuł na portalu mamnewsa.pl. Warto zapoznać się z całym tekstem. Na zachętę mała próbka:

„A może radni PiS mają zbyt dużo wolnego czasu i szukają afer na siłę? Bo to przecież tylko gra i zabawa. Pytania w tej sprawie można mnożyć. Podobno z powodu całego zamieszania ktoś może nawet stracić stołek, więc pewnie do tematu wrócimy.” http://mamnewsa.pl/newsy,6031-afera--radnym-nie-podoba-sie-pole-nr-54a--kto-za-to-zaplaci-l----aktualizacja-#comment

Dziennikarz tego portalu ma widać doskonały kontakt z burmistrzem Żakiem i jego ludźmi, bo szybciutko ukazała się aktualizacja, a w niej czytamy, że:

„... burmistrz Andrychowa Tomasz Żak wystosował w tej sprawie pismo do Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie, organizatora Bajkolandii. W piśmie tym włodarz domaga wyjaśnień w sprawie wzbudzającego kontrowersje opisu spornego pola nr 54A w grze dla dzieci. Sugeruje także, aby wyciągnąć konsekwencje wobec odpowiedzialnej osoby.”

PS. Obawialiśmy się od początku takiej reakcji burmistrza Żaka i jego świty. Ludzie na najwyższych stołkach biorący wielotysięczne pensje szukają właśnie kozła ofiarnego wśród zwykłych szarych i zastraszonych pracowników. Żadnych przeprosin, żadnej skruchy. Zamiast tego spychologia i być może kolejne zwolnienia ludzi z Andrychowa. Wstyd.

LinkWithin