18 kwietnia 2014

Podpatrzone w „Małopolskiej Kronice Beskidzkiej”. Zagórnik: Golgota blisko Nieba.

Wczorajsze wydanie „Małopolskiej Kroniki Beskidzkiej” przynosi tekst Jacka Dyrlagi o jednym z najpiękniejszych miejsc w naszej gminie. To Wzgórze Miłosierdzia w Zagórniku. „Przed mniej więcej trzydziestu laty młodzież oazowa upatrzyła sobie wzgórze w Zagórniku i w czasie rekolekcji przez lata uczestniczyła tam, „chyba bliżej Nieba", w drogach krzyżowych. Wśród łąk i pól, z pięknymi widokami na Beskid Mały, snuto rozważania o męce Chrystusa. Z czasem powstała tu mała kapliczka. Takie były prapoczątki zagórnickiej Golgoty” – tak zaczyna się tekst dziennikarza „MKB”.

Redaktor podkreśla piękno Wzgórza Miłosierdzia i przedstawia w skrócie jego historię. A jest to historia wielkiej wiary i niezwykłej pasji. Nie byłoby tego miejsca gdyby nie pochodzący z Zagórnika ks. dr Jan Nowak. To dzieło to jego inicjatywa i zasługa. Pomogli mieszkańcy wioski.
Najpierw Zagórniku wybudowano dom rekolekcyjny. Kolejnym krokiem było wzniesienie Krzyża Jubileuszowego oraz wykonanie stacji Drogi Krzyżowej. Obok Krzyża Jubileuszowego na wzgórzu stanęła wkrótce Kaplica Miłosierdzia Bożego. Postawiono także Stacje Miłosierdzia, które jak pisze J. Dyrlaga stanowiły swoiste przedłużenie Golgoty (powstała ona pod kierunkiem ks. prałata Stanisława Czernika, proboszcza parafii św. Macieja w Andrychowie).
Swój tekst dziennikarz „MKB” kończy tak: To z pewnością chluba Zagórnika, a dla wielu pątników doskonale miejsce na kontemplację i wyciszenie, położone z dala od ruchliwych dróg i codziennego gwaru.  W stu procentach podpisujemy się pod tymi słowami. Mimo swojej popularności, Wzgórze Miłosierdzia niezmiennie jest miejscem, gdzie można odnaleźć spokój, ciszę i… siebie.
Poniżej prezentujemy kilka zdjęć wykonanych w drodze i na Wzgórzu Miłosierdzia.  









LinkWithin