29 sierpnia 2013

Dzieci na budowie jako króliki doświadczalne?

Przyzwyczailiśmy się przez trzy lata do rożnych mocno kontrowersyjnych i cudacznych pomysłów Tomasza Żaka. Czy burmistrz może nas jeszcze czym zadziwić? Może! I to jeszcze jak! Z niedowierzaniem przeczytaliśmy dwa dni temu (27 sierpnia) jego wypowiedź dla portalu mamnewsa.pl na temat opóźnienia w otwarciu skateparku:
„- W ostatnim czasie wykonywane tam były pewne poprawki, które zostały zauważone przez nas i przez młodzież testującą skatepark. Do wykonania są też jeszcze pewne prace związane z zagospodarowaniem terenu wokół skateparku – informuje burmistrz Andrychowa Tomasz Żak.”

Czekaliśmy długo na sprostowanie tych słów, ale nie doczekaliśmy się. Sądziliśmy, że Tomasz Żak zaprzeczy, że potraktował młodych młodych deskorolkarzy jako „testerów” skateparku, który nie został jeszcze oddany do użytku. Nic z tego! Wygląda więc na to, że dzieci i młodzież korzystały za wiedzą i potrzebą inwestora z obiektu niedopuszczonego do użytku! To się w głowie nie mieści! Przecież to nadal plac budowy, jak sam przyznaje burmistrz Andrychowa. Od niemal miesiąca na skateparku bawią się młodzi ludzie, a w tym czasie budowa trwała tam w najlepsze, czyli jak mówi Tomasz Żak: „wykonywane tam były pewne poprawki”. Na portalu mamnewsa.pl czytamy:

„Z informacji z magistratu wynika, że wkrótce inwestycja zgłoszona zostanie do odbioru. Sam odbiór też potrwa, może nawet kilka tygodni. To już wynika z procedur nadzoru budowlanego w Wadowicach. Zatem skatepark zostanie oficjalnie przekazany do użytku we wrześniu lub w październiku.”

Jak dotąd nic się nie stało. Co będzie jednak, gdy zdarzy się tam jakikolwiek, najmniejszy nawet wypadek. Rolki, deski i bmx-y to przecież nie szachy. Kto za to będzie odpowiadał? Czy na placu budowy obowiązuje ubezpieczenie? Kto zapłaci za leczenie albo rehabilitację młodych użytkowników tego nadal „nieczynnego” obiektu?

Najdziwniejsze w tej sprawie jest to, że internetowe media od tygodni piszą o dzieciach i młodzieży korzystających z andrychowskiego, oficjalnie nieotwartego skateparku. Można przeczytać wypowiedzi dzieci i nawet zobaczyć ich zdjęcia. Czy ich rodzice wiedzą, że obiekt jest w trakcie budowy? Czy zdają sobie sprawę z zagrożeń, jakie czyhają na ich dzieci?

PS Dla jasności - nie jesteśmy przeciwnikami tej inwestycji, ale powinna być zrobiona zgodnie z regułami sztuki i gwarantować użytkownikom bezpieczeństwo.  

LinkWithin