1 sierpnia 2013

Podpatrzone w Małopolskiej Kronice Beskidzkiej. O domach dla Romów i protestach w centrum kultury

Bardzo ciekawe informacje przynosi dzisiejsze wydanie Małopolskiej Kroniki Beskidzkiej (MKB). Ciekawe i zaskakujące. Z artykułu „Emocje przy Fabrycznej” dowiadujemy się, że właśnie przy tej ulicy magistrat planował postawienie kontenerów socjalnych.
„Okazuje się jednak, że władze miasta wycofały się ostatecznie z tego pomysłu. - Nie znalazł akceptacji społecznej – twierdzi Mirosław Wasztyl, dyrektor Wydziału Inwestycji i Drogownictwa Urzędu Miejskiego w Andrychowie.”

Ładne kwiatki! Nic o takim pomyśle nie słyszeliśmy, a tu podobno już społeczeństwo wyraziło swoją dezaprobatę. Gdzie i kiedy? - pytamy. Zabawne są przy tym „działania” radnego Jana Żydka, który podróżuje po Polsce i zachwala coraz to nowe socjalne wynalazki budowlane. Niedawno zachwycał się kontenerami. Potem były „pokoje noclegowe” (http://dlaandrychowa.blogspot.com/2013/02/felieton-barak-zamiast-kontenerow-co.html). Teraz kolej na „domki modułowe bez fundamentów”. Aż się boimy, co do końca kadencji ten nadgorliwy radny zgotuje mieszkańcom gminy:)

Jak czytamy w MKB, w andrychowskim urzędzie opracowywany jest projekt miniosiedla dla Romów właśnie na ul. Fabrycznej w pobliżu siedziby straży pożarnej. Zapewne wkrótce będą jakieś konsultacje społeczne? Polecamy gorąco zapoznać się z całym tekstem w Kronice. Przybliża on bowiem także to, jak funkcjonuje urząd rządzony przez ekipę Tomasza Żaka i wspierany przez niektórych radnych miejskich.

Polecamy także artykuł „Strajk w kulturze?”. Znajdą tam Państwo opis tego, co dzieje się aktualnie w andrychowskim CKiW. Nie jest to wesoły obraz. Kolejne „reformy” dyrektor Teresy Tomiak są dla załogi nie do przyjęcia.

„Jeśli dyrektorka - przebywająca obecnie na urlopie – podtrzyma swoje decyzje, związkowcy nie wykluczają wejścia w spór zbiorowy, co może doprowadzić do protestu ze strajkiem włącznie.” Sądzę, że najwyższy czas, aby miejscy radni podjęli zdecydowane kroki w celu uzdrowienia sytuacji w CKiW. Nie może być tak, że od kilkunastu miesięcy w tej gminnej instytucji panuje permanentny konflikt. Zmiany wprowadzane przez obecną dyrekcję za przyzwoleniem czy też z inspiracji (?) burmistrza nie tylko uderzają w zasłużonych dla naszego miasta pracowników, ale także niekorzystnie wpływają na ofertę kulturalną centrum. Mam nadzieję, że radni z koalicji Tomasza Żaka też to widzą i „wybiją się na niepodległość”. Dla dobra naszej małej Ojczyzny.  

LinkWithin