11 lutego 2014

Felieton. Kultura po andrychowsku - Nie ma to jak twórcze picie piwa i karciochy!

Tytułowy bohater „Hamleta” W. Szekspira stwierdza pod koniec pierwszego aktu, że: „są rzeczy na niebie i na ziemi, o których się filozofom nie śniło”. Myśl tę twórczo rozwinął współczesny satyryk, Piotr Bałtroczyk dodając, że „większość z tych rzeczy znajduje się w Polsce”. Pozwolimy sobie dołączyć na moment do tego wyborowego towarzystwa i sparafrazować obu klasyków hurtem: Są rzeczy w naszej gminie, o których nikomu się nigdy nie śniło, a większość z nich dzieje się na naszych oczach. Jedną z nich jest na nowo zdefiniowana działalność kulturalna. Dzięki „twórcom” ze stowarzyszenia ASTeK dowiedzieliśmy się, że chodzi o picie piwka i winka przy grze w karty! A dzieje się to zaledwie w dwa lata po tym, jak "twórcy" napisali: „Cieszymy się, że władze lokalne i sami mieszkańcy rozumieją naszą misję i chcą dać nam szansę. To ogromny kredyt zaufania. Wykorzystamy go!”: 
https://www.facebook.com/projektklubpodbaszta/info

Nic tylko pogratulować „twórcom” i ich „mecenasom” z władz lokalnych.

W najbliższy poniedziałek, 17 lutego planowana jest reaktywacja (ponowna!) Klubokawiarni Baszta. Parę lat temu z lokalu w andrychowskim zamku wyrzucono Jurka Górkę i jego jazzowy klub, a na ich miejscu nowa władza zainstalowała Andrychowskie Stowarzyszenie Twórców Kultury ASTeK, które szumnie deklarowało wówczas:

Wobec obserwowanej luki w propozycjach, ze strony instytucji mających z założenia zajmować się kulturą, postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce. Naszym głównym postulatem jest przejście od tzw. „Upowszechniania kultury” do autentycznego uczestniczenia w kulturze, oraz jej realnego współtworzenia przez samych mieszkańców gminy. Naszym marzeniem jest, aby Andrychów w przeciągu kilku najbliższych lat stał się miejscem, w którym tętnić będzie życie kulturalne, a każda inicjatywa będzie pociągać za sobą kolejne – jeszcze lepsze, ciekawsze i oryginalne.” http://stowarzyszenieastek.blogspot.com/p/blog-page.html 

Co mamy z tego po dwóch latach? Nieczynną od kilku miesięcy Basztę i Jurka Górkę wyrzuconego nie tylko z lokalu, ale w ogóle z pracy! Zamiast tego zapowiada się ponownie uruchomienie klubokawiarni, a dzięki jej „twórcom” wiemy już, o co chodzi w kulturze:

W końcu mamy wszystko co potrzeba, by to miejsce zaczęło tętnić życiem, by spędzić miło i twórczo czas ze znajomymi, przy kawie, piwie, herbacie, winie, gorącej czekoladzie... zagrać w bilard, piłkarzyki, darta, szachy, go, może ułożyć pasjansa albo zagrać partyjkę brydża ? Zapraszamy!” https://www.facebook.com/events/492850957491392/ 


Za zaproszenie serdecznie dziękujemy, chociaż nie skorzystamy. Z facebooka dowiadujemy się, że wybierają się za to inni radni! Wypijecie nasze zdrowie, Panowie?! Przy okazji przypomnijcie sobie dyskusję w Urzędzie Miejskim z 13 lutego 2012 roku, której fragmenty można obejrzeć tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=nkGuERYswLU .

Już wówczas można było przewidzieć, jak cała awantura wokół Baszty się skończy. Tym bardziej polecam wysłuchać słów wiceburmistrza Tomka Partyki, który tak mnie wówczas „uspokajał”:

„Chcemy ożywić życie kulturalne w centrum miasta. Pan twierdzi, że to jest wyrzucanie Pana Górki. Ja jestem ostatnim człowiekiem, który by chciał Pana Górkę wyrzucić. (…) Ja sobie nie wyobrażam, żeby koncerty jazzowe w klubie pod basztą się nie odbywały. I wierzę w to, po prezentacji stowarzyszenia (ASTeK – przyp.red.), że to się uda. Ale nie możemy podchodzić do sytuacji takiej, że albo Pan Górka, albo nikt więcej.”


Na tej samej komisji padły też kultowe już słowa Romana Babskiego, przewodniczącego Rady Miejskiej:

„Ja wiem, że dla Jurka to jest trudna sytuacja, ale dajmy młodym szansę na wykazanie się, na realizację ich śmiałych pomysłów. Będziemy się temu przyglądać." 


Nasz komentarz jest chyba już zbyteczny. „Reszta jest milczeniem” (W. Szekspir, „Hamlet”, akt V, scena 2)

LinkWithin