19 lutego 2014

Felietonik. Potykając się o śmieci

Wielokrotnie pisaliśmy o tym, że w tej kadencji Andrychów nie ma prawdziwego gospodarza. Pokazywaliśmy nie tylko zastój inwestycyjny, katastrofalny stan infrastruktury drogowej, zaniedbane obiekty gminne, ale też zwyczajnie brudne i zaśmiecone chodniki, ulice, place i skwery. Zwykle nasze uwagi były bagatelizowane przez decydentów, a w internecie próbowano ośmieszyć to, że zajmujemy się takimi „błahostkami”. Tymczasem to nie są wcale błahostki. Te niby drobiazgi świadczą o naszej gminie i jej mieszkańcach. Tworzą nasz wizerunek. I wizerunek ten jest, oględnie mówiąc, nieciekawy.

Okazuje się, że nie tylko nam nie podobają się porządki w mieście. Andrychowianie otwarcie mówią, że temu burmistrzowi od ponad trzech lat nie udało się porządnie posprzątać miasta. Rzecz jasna, nikt nie wymaga, żeby Tomasz Żak chwytał za miotłę (choćby za nimbusa 2014:). Wystarczyłoby jednak, aby dopilnował, czy choćby zainteresował się trochę, jak wygląda problem (bo to widać jest problem) z oczyszczaniem gminy.


Ostatnio jednak coś w drgnęło w tym temacie. Na portalu mamnewsa.pl pojawił się nawet artykuł pod dosadnym tytułem „Ale syf na osiedlu!” udokumentowany kilkoma fotkami (http://mamnewsa.pl/newsy,7558-andrychow-ale-syf-na-osiedlu). Być może burmistrz weźmie sobie do serca uwagi zwykłych mieszkańców. Może nawet uda mu się wreszcie posprzątać. Wypadałoby. Choćby na odchodnym:( Choćby i po sobie:(


Dzisiaj jeden z Czytelników (dziękujemy i pozdrawiamy) przysłał nam fotki słynnej już sztandarowej inwestycji tej kadencji czyli plastikowej wygódki stojącej przy ul. 1 Maja. Na tej „wizytówce” zaradności i gospodarności naszych władz pojawiło się ogłoszenie – reklama kredytów konsolidacyjnych. Zapewne to efekt wprowadzenia opłat za tablice ogłoszeniowe. W każdym razie wyszło z tego interesujące i symptomatyczne połączenie, które trafnie charakteryzuje sytuację, w jakiej znajdujemy się po kilku latach rządów tej koalicji. To nam, andrychowianom pozostało: kibelek i chwilówki!:(



Żeby nie kończyć tak smętnie, dorzucamy naszą fotkę: jednodniowego bałwanka z recyklingu autorstwa naszych dzieci. To naprawdę nie ma nic wspólnego z polityką. Naprawdę!



LinkWithin