27 lutego 2013

Felieton. Czy Wadowice korzystają z naszych dobrych pomysłów? Co z ideą współpracy Andrychowa, Wadowic i Kalwarii?


Wadowiccy radni właśnie zdecydowali, że nowe stawki za wywóz śmieci segregowanych w ich gminie będą wynosiły 7 złotych za osobę.  To dokładnie tyle, ile wynosiła moja propozycja dla Andrychowa odrzucona przez koalicję Tomasza Żaka jeszcze w grudniu ubiegłego roku.  Nie twierdzę, że politycy zza miedzy kopiują moje pomysły (gdyby chcieli – proszę bardzo!), ale mam trochę satysfakcji, bo okazało się, że to co drużyna burmistrza Żaka uznała za niemożliwe w Andrychowie, jest całkiem realne w sąsiednich Wadowicach. Można to odczuć jak pstryczek w nos. A przecież dwa lata temu szumnie otwarto nowy rozdział w stosunkach między Andrychowem, Wadowicami i Kalwarią.  Co się stało z ideą podbeskidzkiego „Trójmiasta”?
Zdarzyło mi się już kilkakrotnie pozytywnie wypowiedzieć na temat tego, co dzieje się ostatnimi laty w Wadowicach.  Udało się tam między innymi zrewitalizować centrum miasta, które potem pięknie wystrojono na święta. Wadowiczanie zdecydowanie zdeklasowali nas także pod względem propozycji kulturalnych i jakości imprez.

Być może jest inaczej, ale według mnie, nasi sąsiedzi idą  śladami Andrychowa z czasów jego największego rozwoju. Przejmują najlepsze i przede wszystkim sprawdzone wzorce i konsekwentnie adaptują na swoim terenie. To komplement. Szczególnie, że robią to w chwili, gdy andrychowskie władze zaliczają wpadkę za wpadką, przy czym zasłaniają się kryzysem i szukają winnych wszędzie, tylko nie u siebie.

A miało być całkiem inaczej. Dwa lata temu, zimą 2011 roku, tuż po wyborach samorządowych we wszystkich mediach odtrąbiono przełomowe wydarzenie.  Tak pisał portal wadowice24.pl:



Dosyć sporów - robimy "trójmiasto" NIEDZIELA, 23. STYCZEŃ 2011 19:35 Wadowice, Andrychów i Kalwaria będą razem współpracować. Burmistrzowie tych miast postanowili przełamać stereotyp i utworzyć trójporozumienie. Ma ono służyć mieszkańcom oraz wzmocnieniu pozycji tych trzech miast w Małopolsce. 






Potem były jeszcze jakieś wspólne plany udziału w targach turystycznych. Ale szybko wszystko ucichło. Dzisiaj o „Trójmieście” podbeskidzkim nikt już nie pamięta.  Inicjatywa padła równie szybko, jak się narodziła. Więcej na ten temat można przeczytać pod tym adresem: http://inicjatywawadowice.pl/trojmiasto-ewy-filipiak-czyli-kraina-propagandy/




Tak naprawdę nie wiadomo, dlaczego tak szumnie zapowiadana współpraca skończyła się tak nagle. Spekulacje były różne.  Mówi się, że entuzjazm naszych sąsiadów opadł, gdy media w marcu 2011 roku zainteresowały się materiałami Instytutu Pamięci Narodowej na temat Tomasza Żaka. Na stronie internetowej IPN napisano, że Tomasz Żak:


„W dniu 30.10.1986 zarejestrowany w Wydz. "C" WUSW Bielsko-Biała pod nr. rej. BB-12042 w kategorii kandydat na TW przez Grupę III SB RUSW w Wadowicach (w związku z reorganizacją struktur MSW zarządzoną 24.08.1989 jednostki operacyjne SB pionu III, wśród nich Gr. III RUSW w Wadowicach, weszły w skład nowopowstałego pionu Ochrony Konstytucyjnego Porządku Państwa). 


W dniu 03.07.1987 przerejestrowany na TW pseud. "Zdzisław". Pozyskany do zagadnienia "nieprawidłowości w funkcjonowaniu instytucji państwowych i organizacji społecznych". Materiały w dniu 19.01.1990 zostały komisyjnie wybrakowane "z uwagi na znikomą wartość operacyjną".”





Rok później IPN umorzył sprawę, a akta uzupełniono:

„Ppl/Kr 18/11 zarządzenie z dnia 05.03.2012 r. dotyczące Tomasza Żaka – prokurator IPN zarządził o pozostawieniu sprawy bez dalszego biegu wobec nie stwierdzenia wątpliwości, co do zgodności oświadczenia lustracyjnego z prawdą, zgromadzony materiał archiwalny nie jest wystarczający do skierowania wniosku o wszczęcie postępowania lustracyjnego.

Do wznowienia współpracy między miastami jednak nie doszło. Przynajmniej nic nam o tym nie wiadomo.

Chyba, że się mylimy i współpraca jest. TAJNA:) Po cichutku, tak by nikt niczego się nie domyślił, wadowickie władze korzystają z naszych andrychowskich pomysłów i vice versa. To znaczy, oni robią teraz to, co my za poprzednich kadencji: upiększają miasto, oferują mieszkańcom godziwą rozrywkę i nie łupią swoich obywateli wysokimi podatkami czy opłatami. W Andrychowie za to na odwrót, robi się to, co przez minione lata krytykowaliśmy u naszych sąsiadów.

Tymczasem kolejna zima przynosi w Andrychowie nowe dziwne wydarzenia. Najpierw jeden z zatrudnionych przez Tomasza Żaka wysokich urzędników - Kierownik Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miejskiego założył wraz z ojcem Klub Gazety Polskiej Andrychów I. Teraz na urzędowej tablicy ogłoszeń w centrum miasta wśród zarządzeń burmistrza Żaka pojawił się plakat z logo Instytutu Pamięci Narodowej!



Być może to sygnały powrotu  do idei „Trójmiasta”? Czas pokaże. Na razie  Wadowice ustaliły stawkę śmieciową w wysokości 7 złotych. Co będzie u nas. Nadal nie wiadomo.

LinkWithin