8 marca 2013

Felieton. Jak biedny Andrychów sponsoruje Wadowice, Bielsko i Cieszyn!


30 stycznia burmistrz Żak poinformował o rozstrzygnięciu otwartego konkursu ofert na realizację zadań publicznych w Gminie Andrychów od 10 lutego do 31 grudnia tego roku. Chodzi o podział pieniędzy między stowarzyszenia i kluby sportowe działające na terenie naszej gminy. Zbliża się połowa marca, a podobno nie wszyscy jeszcze obiecaną kasę dostali. Takie w każdym razie docierają do nas sygnały. Sprawdzimy je u źródła, czyli u wypoczętego po urlopie Tomasza Żaka, gdy tylko wróci z Włoch. Na razie przyjrzeliśmy się, jak rozdzielono fundusze z budżetu Andrychowa. I tu pierwsza niespodzianka! Niemal 90 tysięcy złotych przyznano stowarzyszeniom spoza naszej gminy! Najwięcej bo prawie 44 tysiące powędruje do Wadowic! 20 tysięcy zainkasuje klub z Bielska Białej. A kolejne 25 tysięcy ma trafić do Cieszyna! Tak, do Cieszyna na Śląsku, tego co graniczy z Czechami. To nie jedyne sensacje zawarte w tym dokumencie.

Okazuje się, że wszystkie nasze gminne ludowe kluby sportowe razem wzięte dostaną 94 tysiące złotych, czyli zaledwie 5,3 tys. zł mniej niż Wadowice, Bielsko i Cieszyn! Najwięcej z wiejskich klubów przyznano Roczynom (21 tysięcy zł). To o 4 tys. zł mniej niż Stowarzyszeniu Animacji Kultury i Sportu „Anima Pro Active” w Cieszynie! Co to za organizacja? Z oficjalnej strony internetowej niewiele można się dowiedzieć (http://www.animaproactiv.pl/). Wygląda na to, że chodzi o organizację turniejów piłki plażowej. Nie chce się nam wierzyć, że taki turniej w Andrychowie miałoby organizować stowarzyszenie z Cieszyna! To jakby wozić drewno do lasu! To przecież Andrychów ma tradycje, doświadczenie, bazę, działaczy, zawodników i wszystko co potrzeba, żeby „robić” siatkówkę pod każdą postacią!

Największe sumy z rozdziału przyznano dwóm andrychowskim klubom. Siatkarski MKS liczy na 145 300 zł dofinansowania. Piłkarski AKS Beskid aż na 245 000 zł. Jak widać trzecioligowcy cieszą się szczególnymi względami magistratu. Futboliści z ul. Kościuszki otrzymali prawie trzy razy tyle kasy, co wszystkie pozostałe piłkarskie kluby razem wzięte. Szkoda tylko, że burmistrz Żak całkowicie zarzucił modernizację stadionu, na którym gra Beskid. Poprzednie władze miejskie planowały do końca tego roku zakończyć generalny remont tego obiektu za ok. milion złotych. Tymczasem ekipa Tomasza Żaka chętnie rozdaje pieniądze klubom, ale nie inwestuje w infrastrukturę. Przez ponad dwa lata niemal nic nie zrobiono na stadionie (poza wycinką drzew!). I nic się nie planuje, poza kontrowersyjnym skateparkiem!

Stowarzyszeniu Gospodyń Wiejskich przyznano zaledwie 11,5 tysiąca złotych na trzy zadania. Suma raczej nie powala. Zwłaszcza gdy porównamy ją do dotacji dla młodziutkiego stażem KS Beskid (8 tys. zł), który ma na koncie jedne polonijne zawody siatkarskie. Andrychowscy harcerze postarali się o 6 tysięcy zł, a Grupa Twórców „MY” o 4,2 tysiąca zł. Te kwoty nie robią wrażenia przy 16 tysiącach zł. przyznanych klubowi Black Dragon. Największą jednak dla nas niespodzianką na lokalnym rynku jest dotacja dla Fundacji „Promyczek” z Targanic. Stowarzyszenie to ma zainkasować w sumie ponad 40 tysięcy złotych! Z internetu dowiadujemy się, że chodzi o Centrum Wspierania Rozwoju Małego Dziecka „Promyczek" w Andrychowie przy ul. Starowiejskiej 17a, które działa jako fundacja od października ubiegłego roku.


Co ciekawe Fundacja „Promyczek” dostała ponad 3 tysiące zł na „Organizowanie imprez rekreacyjnych i turystycznych w tym rajdów szlakami Beskidu Małego”. Z tego samego paragrafu przyznano też 2.700 zł Polskiemu Towarzystwu Turystyczno - Krajoznawczemu Oddział Wadowice w Wadowicach. Tymczasem starające się o dofinansowanie Ognisko Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej „Motor” w Andrychowie żadnych pieniędzy na organizację rajdów nie dostało!


Kto jeszcze nic nie dostał? Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Andrychowie, LKS Targanice, Towarzystwo Miłośników Andrychowa i Stowarzyszenie Twórców Kultury ASTeK w Andrychowie.

Z tym ostatnim to dziwna historia, bo ASTEK to przecież pupilek andrychowskiej władzy. Niedawno w ASTeKu zmienił się Zarząd i prezesem przestał być Wojciech Zaborowski. Teraz żaden z wniosków stowarzyszenia nie został pozytywnie oceniony w magistracie. Wygląda jednak na to, że rozbratu z władzą nie będzie. „Dostaną jeszcze jedną szansę” - stwierdziła Pani wiceburmistrz Agnieszka Perończyk - Adamek z domu Paciorek na ostatnim posiedzeniu Komisji Oświaty, Kultury, Sportu i Turystyki. No cóż... Czegóż to nie robi się dla przyjaciół.

A kto jeszcze może liczyć na drugą szansę? Zobaczymy. Na razie bieda, kasa do końca nie rozdana i atmosfera robi się nieświeża. Ale poczekajmy. Podobno: pecunia non olet. Pieniądze nie śmierdzą. Szczególnie te cesarskie – jak uczy historia:)

LinkWithin