6 marca 2013

Felieton. Jeszcze o finansach „Nowin” i Radia Andrychów. Jest gorzej niż myślałem.



Kilka tygodni temu pisałem na naszym blogu o dość kuriozalnej sytuacji rozgrywającej się wokół „Nowin Andrychowskich”. Na styczniowej sesji zgodnie z wieloletnim zwyczajem, Rada Miejska oceniała finanse „Nowin” za poprzedni rok. Tyle tylko, że tym razem nie otrzymaliśmy pełnej informacji na ten temat. Konkretnie nie przedstawiono nam wszystkich wydatków redakcji. Postanowiłem więc złożyć oficjalne zapytanie w tej sprawie. Wszystko już wiadomo. Jest gorzej niż myślałem. Dużo gorzej.


Z niepełnego sprawozdania, które Marek Nycz - redaktor naczelny „Nowin Andrychowskich” i Radia Andrychów przedstawił radnym można było wnioskować, iż deficyt redakcji za ubiegły rok wyniósł ok. 70 tysięcy złotych. Taki przekaz poszedł „w świat”. Niepełne dane, jak gdyby nigdy nic, redakcja zamieściła w lutowym wydaniu miesięcznika. Takie informacje podał też portal mamnewsa.pl:

Tymczasem prawda jest o wiele bardziej przykra.

Po zliczeniu wszystkich dochodów i wszystkich wydatków redakcji Nowin i Radia okazuje się, że w 2012 roku strata wyniosła ponad 100 tysięcy złotych. Dla porównania - w 2010 roku (za poprzedniej redakcji) wszystkie wydatki,łącznie z etatami, były wyższe od dochodów o ok. 68 tys. zł. A i wtedy było radio, była strona internetowa „Nowin”, była i konkurencja choćby w postaci mamnewsa.pl. A jednak deficyt był dużo mniejszy niż za nowej redakcji w 2011 roku (strata - ok. 130 tys. zł) czy 2012 (strata ok. 100 tys. zł).  

Przypomnijmy, że zaraz po przejęciu władzy przez ekipę Tomasza Żaka, zwolniono dotychczasowego redaktora naczelnego i wymieniono skład redakcji. Nowy redaktor naczelny Marek Nycz zaraz po tym, jak „ściągnięto” go do Andrychowa z Kęt tak pisał w oficjalnym dokumencie:
 „Przy kosztach około 250 tysięcy rocznie przychód wyniósł ponad 170 tys. złotych (za 2010 rok – przypis red.). Rokuje to dobrze i daje szansę na samofinansowanie się Nowin. Może to nastąpić nawet w najbliższym roku lub w pierwszej połowie 2012 roku. Taki też zakładam cel mojej pracy w redakcji."

I co? Zamiast szansy na samofinansowanie się Nowin”, mamy dziurę dużo większą niż za poprzedników. Mamy drastyczny spadek sprzedaży Nowin. Co na to burmistrz Żak i redaktor naczelny „Nowin”? Ostatnio miałem okazję kilkakrotnie słuchać ich wywodów. Odniosłem wrażenie, że ani burmistrz ze Zgierza ani redaktor naczelny z Kęt nie przejmują się zbytnio obietnicami i „rokowaniami” z początku kadencji. Na komisjach, w których uczestniczyłem T. Żak wspierał redaktora Nycza a ten drugi opowiadał kilkakrotnie, że coś uzgodnił, coś omówił z burmistrzem Żakiem. Przynajmniej z zewnątrz wyglądało to na pełną sielankę.  

Podczas, gdy wokół kryzys, odmieniany przez członków ekipy burmistrza Żaka przez wszystkie przypadki, w Centrum Kultury („Nowiny” są jego częścią) w najlepsze zwalania się kolejne osoby, którym obecna władza zarzuca m.in. brak kompetencji, w redakcji urzędowych mediów… spokój. Mimo takich a nie innych wyników. Kto by się przejmował obietnicami, gdy ma wsparcie burmistrza Żaka? „Hulaj dusza….”. Chyba z tego założenia wyszedł redaktor z Kęt, bo już kilka tygodni temu zaplanowano, że strata „Nowin” i Radia Andrychów za 2013 rok wyniesie ok. 90 tysięcy złotych!

Dla coraz liczniejszej grupy andrychowian, którzy nie sięgają po „Nowiny”, przedstawiam skan odpowiedzi na moje oficjalne zapytanie, złożone po tym, gdy okazało się, że radnym nie przedstawiono wszystkich wydatków „Nowin” i Radia Andrychów za 2012 rok. 


LinkWithin