17 marca 2013

Felieton. Opłaty za śmieci – bałaganu ciąg dalszy. O tym jak burmistrz Żak bagatelizuje radnych, a mieszkańcom nie mówi się wszystkiego


W ubiegły wtorek, 12 marca w Twoim Radiu Andrychów wystąpił burmistrz Żak. Rozmowa dotyczyła głównie nowej uchwały obniżającej opłaty za wywóz śmieci, którą podjęli radni parę dni wcześniej wbrew woli rządzącej koalicji. Burmistrz bagatelizował znaczenie tej decyzji radnych. Moim zdaniem, Tomasz Żak był zupełnie nieprzygotowany do rozmowy na ten temat. Zaprzeczał sam sobie. Twierdził, że te ustalenia są przedwczesne, choć sam przeforsował pierwszą mniej korzystną dla mieszkańców uchwałę już w grudniu ubiegłego roku. To on wówczas nie posłuchał dobrej rady, aby się nie śpieszyć. O tym teraz Tomasz Żak nie mówi. Nie mówi też o innych, bardzo istotnych faktach!
Przypomnijmy. 7 marca na nadzwyczajnej sesji radni uchwalili niższe stawki za wywóz śmieci ( 7 zł za osobę, pełny cennik: http://dlaandrychowa.blogspot.com/2013/03/felieton-w-andrychowie-jednak-da-sie.html). Teraz burmistrz zarzuca radnym chęć schlebiania mieszkańcom: „Ta uchwała miała bardziej na celu przypodobanie się mieszkańcom niż podjęcie tzw. świadomej i realnej decyzji.”

Według mnie, słowa Tomasza Żaka świadczą zarówno o obłudzie jak i o zupełnym niezrozumieniu idei i sensu samorządności. W trzecim roku rządów włodarz Andrychowa po raz kolejny udowadnia nam, że nie ma pojęcia o zarządzaniu gminą. Przecież zadaniem przedstawicieli lokalnej społeczności wybranych w wolnych wyborach jest właśnie podejmowanie takich decyzji, które będą jak najlepiej służyły mieszkańcom gminy. Tym różni się demokracja od okupacji! Radni mają SŁUŻYĆ swoim wyborcom i kierować się ich dobrem. Gmina to nie firma, która ma przynosić zyski - powtórzę po raz kolejny. Według mnie Tomasz Żak nadal ma problem ze zrozumieniem tej podstawowej zasady.

Burmistrz zarzuca radnym, że nie podjęli „świadomej i realnej decyzji”. Panie burmistrzu! Bardzo się Pan myli, lekceważąc radnych. Wielu z nas ma kilkakrotnie większe doświadczenie w zarządzaniu gminą niż Pan i Pana współpracownicy. Zapewniam pana, że podczas sesji zawsze jesteśmy w pełni świadomi. Czy Pan może powiedzieć tak o sobie? Być może, ale najpierw trzeba na sesji być, a Panu zdarza się opuszczać nawet tak ważne momenty, jak ostatnie obrady w sprawie opłat śmieciowych.

Na koniec zostawiłem kwestię zasadniczą dotyczącą nowej uchwały śmieciowej. Nie zająknął się o tym ani burmistrz Żak, ani Pani kierownik Wydziału Ochrony Środowiska Rolnictwa i Leśnictwa (uczestnicząca w wywiadzie) ani dziennikarz prowadzący rozmowę, o co mam do niego jako słuchacz, mieszkaniec i radny pewien żal. Żadna z osób biorących udział w rozmowie nie powiedziała, że przygotowywana miesiącami przez ekipę burmistrza Żaka uchwała przyjęta w pośpiechu w grudniu 2012 r., była WADLIWA. Zastrzeżenia do niej ma wojewoda i Tomasz Żak doskonale o tym wie od stycznia tego roku. Nowa uchwała, którą teraz burmistrz pozwala sobie nazwać „przedwczesną i przypochlebiającą się wyborcom”, musiała być uchwalona, bo poprzednia była do niczego!

Nie dysponujemy pełną korespondencją pomiędzy andrychowskim magistratem a wojewodą małopolskim. Uzyskanie czegokolwiek z magistratu od dwóch lat graniczy z cudem. Mamy za to pismo od wojewody skierowane do radnego Zbyszka Małeckiego. Wynika z niego, że już 18 stycznia Urząd Wojewódzki poinformował władze Andrychowa, że wszczyna postępowanie w przedmiocie stwierdzenia nieważności uchwały z 20 grudnia 2012 roku.

Co to oznacza? Burmistrz i jego ludzie musieli mieć świadomość, że „ich uchwała i ich stawki” zostaną zakwestionowane. Zamiast jednak szykować nowe przepisy zgodne z polskim prawem oddali inicjatywę opozycji oraz trzem radnym spoza niej, którzy skorzystali z okazji, by urealnić zbyt wysokie stawki opłat za wywóz śmieci. Teraz, zamiast podziękować radnym za uratowanie sytuacji, burmistrz z uśmieszkiem pozwala sobie na niestosowne uwagi. I, co gorsza, nie mówi andrychowianom całej prawdy w tak ważnym temacie.

Zdaniem Tomasza Żaka andrychowscy radni uchwali nierealnie niskie stawki. Naprawdę? Do tej pory mieliśmy najdroższe ceny w cały regionie. Teraz, po marcowym głosowaniu są one niższe, ale i tak większe niż w: Oświęcimiu, Kalwarii, Lanckoronie, Wieprzu, Spytkowicach czy Mucharzu. To w tamtych gminach też są „nieświadomi” radni? I w tych miejscowościach, gdzie są takie same lub bardzo zbliżone do andrychowskich ceny, też radni nie wiedzą, co robią? To znaczy – praktycznie wszędzie w okolicy, Panie burmistrzu?

Zestawienie Gazety Krakowskiej z piątku, 15 marca br.
I kto tu jest niepoważny?

Zapewniam Pana burmistrza, że z nadzwyczajną powagą andrychowscy radni będą śledzić przetarg na wywóz śmieci w Gminie Andrychów. I będziemy o wszystkim informować naszych mieszkańców. Nawet jeśli nie zostaniemy zaproszeni do Twojego Radia Andrychów:)

Cały wywiad z burmistrzem Żakiem znajdą Państwo tutaj:

LinkWithin