10 sierpnia 2012

Felieton. Drelicharz andrychowski czyli schodzimy na dziady (?)

Drelicharz na screenie
z www.andrychow.pl

Pisaliśmy już, że w żadnym słowniku nie ma słowa DRELICHARZ. Tymczasem andrychowska władza z importu z uporem maniaka lansuje legendę i nazwę tego domokrążcy. Ten historyczny komiwojażer ma już swoją statuetkę i jest podobno nowym symbolem Andrychowa! Taki mamy teraz symbol, jakie miasto pod rządami Tomasza Żaka! Sympatyczne bobry zostały zastąpione figurką chłopa, który błąkał się za chlebem po zagranicznych stronach i w obwoźnym handlu sprzedawał szmaty. Kto zrobił drelicharza nowym symbolem Andrychowa? Zapytamy burmistrza, kiedy tylko wróci ze swojej czwartej partnerskiej wyprawy do Włoch.
O drelicharzu, czyli nowym symbolu Andrychowa nawet byśmy nie wiedzieli, ale wrodzona ciekawość i chęć poznawania świata zawiodła nas przed magistrat w czwartkowe przedpołudnie. Tutaj odbywała się ceremonia powitania naszego olimpijczyka Grzegorza Fijałka. Oczywiście na tej uroczystości nie zabrakło Tomasza Żaka, który w krótkich żołnierskich słowach podziękował siatkarzowi za osiągnięty wynik. Były to takie sztampowe podziękowania w imieniu mieszkańców, że jesteśmy dumni, że się cieszymy i coś tam, coś tam. Widać było, że Grzesiek się do olimpiady przygotował lepiej, niż burmistrz do przemowy, choć wysiłek to nieporównywalny.

Ale najlepsze było później. Otóż, jak czytamy na popularnym portalu, w zaciszu Urzędu Stanu Cywilnego Tomasz Żak po raz pierwszy w historii wręczył Grzegorzowi Fijałkowi figurkę Andrychowskiego Drelicharza mówiąc: 


To symbol Andrychowa. Drelicharz Andrychowski. Postać która miała swój cel, marzenia i je skutecznie zrealizowała. Myślę, że porównanie Pana osoby do Drelicharza jest adekwatne, ponieważ Pan też miał marzenia i ma Pan cel."

Porównanie wielkiego sportowca
do akwizytora wydało nam się
niestosowne i niefortunne.
A Państwu?
Jak to? - pytam siebie, rodowitego andrychowianina? Żyję na tym świecie kilkadziesiąt lat z tego większość w Andrychowie i do tej pory nie wiedziałem, że symbolem mojego miasta jest jakiś drelicharz, który kojarzy mi się z wyglądu z jakimś dziadem proszalnym. 

A gdzie, Panie burmistrzu są dotychczasowe symbole Andrychowa? Gdzie słynne na cały świat tkaniny produkowane w AZPB, gdzie silniki z Andorii, gdzie obrabiarki z AFM-u, gdzie wieża ciśnień wpisana od lat w krajobraz miasta? Gdzie pracowici rzemieślnicy? Gdzie też słynna na cały kraj siatkówka? To są, Panie i Panowie "ze świata" prawdziwe symbole mojego miasta.

A co z andrychowskim bobrem? Dokąd poszedł czy pójść musiał przesympatyczny pluszak, który był od paru lat maskotką Andrychowa? Czyżby drelicharz przegonił go tym swoim kijem, bo się za bardzo z poprzednią władzą kojarzył? Pytam również przewodniczącego Rady Miejskiej Romana Babskiego. Z kim uzgadniał, że od teraz symbolem Andrychowa będzie chłop z workiem na plecach. Kto to ustalił? Jako miejski radny nic o tym nie słyszałem.

Wątpię, żeby mieszkańcy byli tym cudem, albo cudakiem zachwyceni. Zresztą nikt ich o to nie pytał. Chyba, że to jest symbol tych czasów. Czyżbyśmy z obecnie panującą nam władzą mieli zejść na dziady? Mam nadzieję, że te dwa lata jakoś prze…biedujemy.

My to raczej tutaj, na miejscu
coś tam dłubiemy
Panie władzo!
Na razie pozdrawiamy burmistrza Żaka, który właśnie udał się po raz czwarty do Włoch. Ostatnio był w Priverno w zeszłym miesiącu. Widać wyjazdy do miast partnerskich traktuje z całą powagą i sumiennością. Jeszcze nie minął półmetek kadencji, a tu już tyle procent normy wykonane. Cieszymy się, że między jedną a drugą wizytą znalazł chociaż czas, żeby powitać olimpijczyka i pożegnać pielgrzymkę rowerową, uruchomić telebim i wręczyć statuetkę. Niektórym by się to wszystko pokiełbasiło:)

I jeszcze jedno. Burmistrz Tomasz Żak powiedział w magistracie: „Drelicharz jest wyrzeźbiony w graficie, ręcznie, przez rzeźbiarza. Chcielibyśmy by zasłużone dla Andrychowa osoby otrzymywały takie statuetki za szczególne zasługi dla miasta.” Pytanie do Czytelników: kto i za jaką cenę wykonuje te figurki? Ręczna robota jest przecież droga, a publiczne finanse muszą być jawne!

Wszystkie cytaty znaleźliśmy na portalu www.andrychow.pl
Gorąco polecamy cała relację: 

LinkWithin