23 sierpnia 2012

Z miasta znikają kamery. Monitoring się sypie?


Należy przede wszystkim zapewnić skuteczne wykorzystanie istniejącego monitoringu. Nie chcę żyć w świecie „Big Brothera”. Trzeba jednak pamiętać, że nic nie zastąpi prewencji i o ile jest taka konieczność, również interwencji służb mundurowych do tego powołanych.” Czyje to słowa? Oczywiście, Tomasza Żaka, kandydata na burmistrza wypowiedziane podczas kampanii wyborczej. Po dwóch latach rządzenia chyba zmienił zdanie. Właśnie zniknęła kamera zainstalowana na baszcie Pałacu Bobrowskich.

To newralgiczny punkt w centrum miasta, strategiczny pod względem bezpieczeństwa. Kamera obserwowała planty i alejkę przy Baszcie. W miejscu tym gromadzi się młodzież. Szczególnie w godzinach wieczornych i nocnych. Stowarzyszenie ASTEK organizuje w lokalu byłego Klubu pod Basztą imprezy, które kończą się bardzo późno. Z informacji, którą otrzymaliśmy od straży miejskiej wynika, że cały system monitoringu w Andrychowie jest już przestarzały, a co za tym idzie, niewydolny. Kamery są przerzucane z miejsca na miejsce w zależności od potrzeb. My taką potrzebę widzimy właśnie tutaj, w centrum miasta.

Hulaj dusza, piekła nie ma!
Nikt już nie poobserwuje
okolic siedziby ASTEK-a.


Wiadomą rzeczą jest, że sprzęt elektroniczny starzeje się bardzo szybko i wymaga stałej modernizacji, aby mógł spełniać swoją funkcję. W Andrychowie władze takiej potrzeby nie widzą? W poprzednich kadencjach gmina z mozołem budowała system monitoringu. Dobry gospodarz powinien o niego dbać, modernizować go i rozbudowywać. A w Andrychowie w 2012 roku? Demontuje się to, co udało się zrobić poprzednim władzom. Tak jest najłatwiej. Zlikwidować i spokój. A bezpieczeństwo mieszkańców?

LinkWithin