25 sierpnia 2012

Festiwal 69. Muzyka łagodzi obyczaje

Publiczność przywitał Jerzy Górka.

Pierwszy dzień andrychowskiego festiwalu muzyki okołojazzowej Festiwal 69 za nami. Trzecia edycja imprezy odbywa się nietypowo pod chmurką. Eksperyment z wyprowadzeniem jazzmanów w plener trzeba uznać za udany. Pogoda dopisała, podobnie jak publiczność. Nie zawiedli też muzycy. 




Quintet Łukasza Stworzewicza
w wyborowej formie
Czekaliśmy szczególnie na występ SILBERMAN NEW QUINTET. To projekt andrychowskiego perkusisty i kompozytora Łukasza Stworzewicza. I warto było, bo młodzi muzycy spisali się świetnie. Zarówno w repertuarze z ostatniej, wyśmienitej płyty „Are you a wizard, sir?”, jak i w bardzo ciekawym materiale z albumu, który się dopiero ukaże. 






Legenda z Krakowa na scenie
w andrychowskim  Parku Miejskim
Zupełnie inną stylistykę zaprezentował kolejny wykonawca, czyli JAZZ BAND BALL ORCHESTRA. Krakowianie grali już po zmroku przy sztucznym świetle, w specyficznej atmosferze i bez trudu uwiedli liczną publiczność. Dzisiaj kolejne atrakcje. Najpierw JAROSŁAW ŚMIETANA TRIO (godz. 19.00), a na finał JERZY GÓRKA ARTKIESTRA. Oby tylko pogoda dopisała.




W Andrychowie nie brak wyrobionych
fanów jazzu.
Na zakończenie jeszcze jedna refleksja. Plenerowe imprezy przyciągają także przypadkowych widzów. Jazz nie jest najpopularniejszym gatunkiem muzycznym w naszym kraju i w naszym mieście, ale koncert grupy Łukasza Stworzewicza wyraźnie zainteresował także fanów muzyki etnicznej. Wytrzymali całe pół godziny, po czym oddalili się do swoich zwyczajowych zajęć na Placu Mickiewicza. Najwyraźniej nawet po znieczuleniu jazz w zbyt dużych dawkach może działać na niektórych alergicznie. Muzyka łagodzi obyczaje. Więcej takiej muzyki w centrum Andrychowa, chciałoby się krzyknąć pod ratuszem. Ale tam akurat nie było nikogo z władz miasta. Tak samo jak na koncercie. 

Dlatego też dedykujemy naszym rządzącym krótki film z festiwalu. Miłej zabawy. Choć to tylko kilkanaście sekund, to nie zapomnicie tego długo:)


LinkWithin