14 października 2012

Blog na niedzielę


Przeglądając w sieci ofertę kulturalną w promieniu 100 km od Andrychowa natrafiliśmy na zaproszenie na PalmJazz Festival (7 - 28 października 2012 r.). Centrum tej imprezy będzie w Gliwicach. Na Śląsku pojawią się w tych dniach wspaniałe gwiazdy światowych scen. Wśród nich Al Foster, jeden z najważniejszych perkusistów współczesnego jazzu, przyjaciel i członek zespołu Milesa Davisa. Pamiętamy, jak w kwietniu 2002 roku muzyk ten dał porywający koncert w Miejskim Domu Kultury w Andrychowie. Zaprosił go wówczas Jerzy Górka, szef Latającego Klubu 69, którego ówczesny burmistrz T. Woźniak wywalił z lokalu Pod Basztą. Znajome? Potem były wybory, inny burmistrz i powrót jazzu do zamku na osiem spokojnych lat. Aż do wyborów w 2010 r. I znowu Górka wylądował w MDK.

Jak już jesteśmy przy andrychowskiej kulturze, to rozbawił nas wpis na znanym lokalnym forum: „Sprawa zupełnie niepotrzebnie nakręcona. Do baszty i kina i tak mało kto chodził. (…) Przewietrzenie pewnych instytucji odbywa się tylko z korzyścią dla mieszkańców.” W ten sposób internauta zareagował na apel posła Marka Polaka (PiS) do „Władz Samorządowych Gminy Andrychów o podjęcie niezbędnych działań mających na celu zatrzymanie negatywnej tendencji mogącej doprowadzić do upadku działalności kulturalnej, nad którą władze lokalne powinny mieć pieczę.” „Nakręcona sprawa” w skrócie wygląda tak: trzech dyrektorów CKiW w półtora roku, zwolniona księgowa i prawniczka, zewnętrzna firma sprzątająca zamiast wyrzuconych sprzątaczek, klub jazzowy usunięty z Baszty, koniec z kinem przy Krakowskiej, brak chętnych na lokal za siedzibą Centrum, nieciekawa sytuacja Nowin Andrychowskich, nieznana kondycja finansowa całej firmy... Ciekawe, kto to nakręcił?

Minął ponad tydzień od ukazania się ostatnich Nowin Andrychowskich, a my nie otrzymaliśmy od Pani Dyrektor CKiW żadnego wytłumaczenia w sprawie nieopublikowania zamówionych przez nas ogłoszeń drobnych (pisaliśmy o tym tu: http://dlaandrychowa.blogspot.com/2012/10/felieton-nowiny-miesiecznikiem-opozycji.html). Pewnie już takich wyjaśnień, nie mówiąc o przeprosinach nie dostaniemy. Byle tylko Teresa Tomiak nie napisała kolejnego „oficjalnego stanowiska” w dwóch tomach. To my już raczej dziękujemy:)

Lisy, borsuki, sarny, krety i szaraki wiedzą doskonale, że Rzyki graniczą z Targanicami. Gdzieś tam w lesie, za górami. Po wrześniowej sesji Rady Miejskiej nawet dla ssaków naczelnych nie zamieszkujących leśnych ostępów, borów, puszczy i kniei jest to już oczywista oczywistość. Wcześniej wątpliwości pewne miał radny Adam Kubik. Potem nawet próbowano obśmiać tego doświadczonego samorządowca za niewiedzę w przedmiocie granic sołectw. Sprawa wyszła przy okazji podziału gminy na okręgi mandatowe. Przez to leśne sąsiedztwo w jednym okręgu znalazły się części Rzyk i Targanic. Dobrze chociaż, że władza nie kazała radnemu udać się w gęstwinę i nie wracać, aż nie zgłębi „tajemnicy leśnej polany”.  Podobno mieszkańcy obu wiosek zostali już poinformowani, że będą wspólnie wybierać radnego miejskiego. Nie króla lasu. A borsuk na to...

Nauczyciele świętują Dzień Edukacji. Z tej okazji burmistrz Żak powiedział podobno, że edukacja leży mu na sercu. My od początku wiedzieliśmy, że tak jest. Że mu leży, a nie wisi, jak niektórzy gadają:)



Zrzuty pochodzą
z internetowego portalu
Nowin Andrychowskich.
Z okazji święta pedagodzy dostali nagrody od burmistrza. Tak naprawdę to od gminy, bo przecież nie z burmistrzowej kieszeni, ale niech będzie BURMISTRZOWE. W tym roku, pierwszy raz w historii, nagrody wręczane są dwa razy. Raz już były w czerwcu. Wtedy wyróżniono między innymi Magdalenę Kubalkę – Plutę. Parę miesięcy później została ona dyrektorem Zespołu Szkół Samorządowych w Roczynach. Teraz nagrodę otrzymała Dorota Zawada, która jeszcze parę miesięcy temu była dyrektorem tej samej szkoły. Już nie jest. Widać, żeby dostać ekstra kaskę od burmistrza Żaka, lepiej jeszcze nie być, albo już nie być dyrektorem w Roczynach. A najlepiej to w tej gminie nie być teraz żadnym dyrektorem. 
O nagrodę dla Doroty Zawady skutecznie wnioskowała nauczycielska "Solidarność". Była to jedyna kandydatura z tego związku.


Po ostatnich felietonach docierają do nas zewsząd sygnały wsparcia od osób bardziej lub mniej znajomych, a nawet zupełnie obcych. Bardzo serdecznie dziękujemy. Jeszcze raz podkreślamy, że piszemy prawdę i poruszamy się wyłącznie w granicach prawa. A krytykować i śmiać się nikt nam nie zabroni. A tak swoją drogą, przypomnijmy sobie jak wyglądała kampania wyborcza i jakie kłamstwa, oszczerstwa i ohydne plotki rozsiewano po gminie na temat poprzednich władz. Nie było pardonu. Nasz blog, nie chwaląc się, nie ma z takimi praktykami NIC wspólnego.

LinkWithin