2 października 2012

Andrychów znowu bez kina. Wracamy do ciemnych czasów


Stało się. Po tym, jak zlikwidowano działający w zamku „Klub pod Basztą”, tracimy w Andrychowie kolejne miejsce związane z kulturą. Chodzi o kino. 28 września Teresa Tomiak - dyrektor Centrum Kultury i Wypoczynku wypowiedziała parafii św. Macieja umowę najmu pomieszczeń przy ul. Krakowskiej 132.

O planach likwidacji kina słyszałem od kilku miesięcy. O sprawę pytali mnie mieszkańcy zaniepokojeni sygnałami, które do nich docierały. Problem poruszyłem na sesji Rady Miejskiej kilka miesięcy temu. Wtedy uspokajano mnie i mieszkańców, że wszystko jest ok. Ponieważ doświadczenie nauczyło mnie dużego dystansu do słów burmistrza Żaka i członków jego ekipy, a pogłoski o likwidacji kina nie cichły, ponownie zapytałem o losy kina na ostatniej sesji Rady Miejskiej, 27 września. 
Na proste i zwięzłe pytanie nie otrzymałem odpowiedzi, mimo, że na jej przygotowanie dyrektor CKiW i burmistrz Żak mieli kilka godzin. Dzień później, 28 września parafia św. Macieja w Andrychowie otrzymała od centrum kultury wypowiedzenie umowy najmu pomieszczeń przy ul. Krakowskiej 132, w których centrum m.in. prowadziło kino. 

Zapewne teraz nastąpią próby zamydlania sytuacji albo usłyszymy kolejne „obiecanki cacanki” równe opowieściom o rondzie turbinowym czy pogotowiu czynnym 7 dni w tygodniu przez 24 godziny na dobę. Faktów to jednak nie zmieni. Po „Klubie pod Basztą”, CKiW traci kolejne miejsce, w którym realizowało zadania, do których zostało powołane. Traci z własnej woli a raczej z woli dyrektor. A może z woli jeszcze kogoś innego?


Tak właśnie wygląda kultura w Andrychowie w 2012 roku pod rządami burmistrza Żaka, wiceburmistrz Agnieszki Perończyk Adamek z domu Paciorek (odpowiedzialnej m.in. za te kwestie) oraz Teresy Tomiak - dyrektor CKiW w Andrychowie powołanej na to stanowisko przez Tomasza Żaka. W tym czasie u sąsiadów takie instytucje kwitną. W połowie kadencji obecnego burmistrza andrychowianie mogą tylko zazdrościć choćby mieszkańcom Wadowic oferty kulturalnej. Nie sądziłem, że kiedykolwiek przyjdzie mi napisać takie słowa!
Do tematu powrócimy na naszym blogu. Obiecujemy.


PS. W ubiegłym roku (na nowsze dane musimy poczekać) średnio w miesiącu andrychowskie kino odwiedziło ponad 550 osób, licząc z seansami dla szkół. W kinie zarządzanym przez CKiW nie tylko wyświetlano filmy, ale także: wystawiano spektakle, organizowano inne imprezy kulturalne oraz spotkania z ciekawymi ludźmi. To miejsce stało się szczególnie ważne po tym, jak CKiW utraciło kilka miesięcy temu „Klub pod Basztą”. 

LinkWithin