17 października 2012

Małe, a nie cieszy wcale


Jeden z Czytelników zwrócił naszą uwagę na dwie tablice ostrzegawcze umieszczone w wiacie przystankowej przy ul. Krakowskiej naprzeciwko posterunku policji. O zakazie na nich umieszczonym informuje „Urząd miejski w Andrychowie”. Słuszną irytację Czytelnika wywołał błąd w pisowni najważniejszej instytucji w mieście. Poprawna nazwa to oczywiście: Urząd Miejski (oba wyrazy wielką literą) w Andrychowie. Sprawa jest niby drobna i wagi papierkowej. A jednak, także naszym zdaniem, świadczy o braku szacunku obecnej władzy do zwykłych mieszkańców. 




Każdy się może pomylić, ale błąd wypadałoby poprawić. Jeśli nawet tego nikomu z administracji się nie chce zrobić, to pokazuje w jakim „dużym poważaniu” nas mają.



http://nga.tomaszzak.pl/ 
Ta bylejakość, według nas, to także efekt przykładu idącego z góry. Tomasz Żak w kampanii wyborczej raz chciał być „burmistrzem miasta”, innym razem „Burmistrzem Gminy”. Nawet po wyborach, gdy urzędował w magistracie, często mylił nazwę swojej funkcji. Teraz ma pieczątkę z napisem „Burmistrz Andrychowa”, więc chyba jest mu łatwiej.

Kłopoty z nazewnictwem mają także współpracownicy T. Żaka. Na słynnej płycie młodzieżowego zespołu Czerwie sponsorowanej z gminnej kasy widnieje napis: „Patronat miasta Andrychów”. Spodziewalibyśmy się raczej „patronatu burmistrza” albo „patronatu Rady Miejskiej” (a najprędzej – niczyjego:). A tak to nie bardzo wiadomo, kto za tym stoi. Przecież nie całe miasto? Tudzież wszyscy mieszkańcy?

I jeszcze taki przykład. Podczas jednej z sesji Rady Miejskiej ktoś z otoczenia Tomasza Żaka (nie pamiętam czy to Pani wiceburmistrz, skarbnik, czy prawnik?) użył wyrażenia „Urząd Burmistrza”. Wiem, że jest w ratuszu utworzone za tej kadencji „Biuro Burmistrza” z dyrektorem na czele. Ale jak na razie to w kamienicy Rynek 15 działa Urząd Miejski. Dla mieszkańców. A „Mieszkanie Burmistrza” jest tuż obok.

LinkWithin