17 stycznia 2013

Felieton. Nic nie widziałem, nic nie słyszałem. A za śmieci jak za zboże!


Tytuł niniejszego felietonu zaczerpnąłem ze znanego amerykańskiego filmu o dwóch przyjaciołach, z których jeden jest niewidomy a drugi nie słyszy. Ta, fantastyczna zresztą, komedia pasuje do opisania rzeczywistości politycznej w Andrychowie. Mamy u siebie w gminie człowieka, który połączył te dwie cechy w jednej osobie. Kim jest ta tajemnicza osoba? Według mnie, kryteria te spełnia burmistrz Tomasz Żak. Kiedy pojawia się problem, to często albo nic nie widział, albo nic nie słyszał.

Obserwuję andrychowskie realia i, podobnie jak wielu andrychowian, widzę jak z zapałem godnym lepszej sprawy, co rusz próbuje się nam wmówić, że za to, co kłopotliwe i nie przynosi poklasku, odpowiadają wszyscy, tylko nie burmistrz Żak. Oto przykład z ostatnich dni. Dotyczy problemu, który już wkrótce dotknie każdego z nas – nowych zasad gospodarowania odpadami i nowych cen śmieci. Jak wiadomo, od lipca ceny odpadów wzrosną. Dla wielu z nas będą to drastyczne podwyżki. Na stronie Urzędu Miejskiego w Andrychowie ukazał się właśnie wzór deklaracji, jaką każdy z właścicieli nieruchomości będzie musiał wypełnić, aby móc uczestniczyć w gospodarce odpadami. Załączona jest również ulotka informacyjna. Napisano w niej, że taka deklaracja będzie obowiązywać na mocy uchwały Rady Miejskiej w Andrychowie. Nie napisano, że burmistrz Tomasz Żak ma większość w Radzie Miejskiej. To on trzyma karty w ręce i on nimi rozgrywa.

W tym miejscu trzeba napisać, że nie cała Rada Miejska poparła nowe ceny za wywóz śmieci. I nie cała Rada Miejska była za wzorem deklaracji „o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi”.

Zarówno ja, jak i inni radni opozycji, kwestionowaliśmy dużo wyższe niż dotychczas taryfy za wywóz śmieci. Nasz głos nie znalazł poparcia u T. Żaka i jego koalicjantów. Przeszła propozycja Marka Wdowika z SLD (to ten radny, który razem z burmistrzem Żakiem i kilkoma biznesmenami pojechał w sierpniu ubiegłego roku jako delegacja Andrychowa do włoskiego Priverno). M. Wdowik zawnioskował, aby przy segregacji odpadów nowe stawki wyniosły 9 zł od osoby dorosłej i 6 zł od osoby niepełnoletniej przy założeniu, że odpady będą segregowane. Radni opozycyjni, w tym ja, nie poparliśmy tej propozycji. Uważaliśmy i nadal uważamy ją za niesprawiedliwą, zwłaszcza dla osób starszych będące na łasce i niełasce ZUS-u. Zgłosiliśmy propozycje niższych stawek (ja osobiście 7 zł od osoby bez względu na wiek), ale, niestety, koalicjanci T. Żaka odrzucili nasze wnioski.

Jako radni opozycji zakwestionowaliśmy także przygotowany przez ekipę T. Żaka wzór deklaracji, którą przy okazji wejścia w życie nowych stawek będą musieli wypełnić mieszkańcy. 


Naszym zdaniem jest on bardziej skomplikowany niż popularny PIT. Na sesji zaproponowałem takie przeredagowanie wzoru, aby był czytelny dla każdego mieszkańca naszej gminy. Ale znowu – natrafiłem na mur.

Nie można przemilczeć jeszcze jednej kwestii. To burmistrz Żak kilka miesięcy temu powołał zespół do opracowania i wdrożenia nowego systemu gospodarowania odpadami komunalnymi na terenie Gminy Andrychów. W jego skład weszli m.in. radni: Roman Babski, Adam Kowalczyk, Wiesław Łysoń, Roman Prystacki i Krzysztof Tomiak. Wszyscy ci radni popierają rządy burmistrza Żaka.

Podsumowując – w mojej ocenie, Tomasz Żak nie ucieknie od odpowiedzialności za to, co dzieje się i co jeszcze będzie się działo w naszej gminie wokół tzw. uchwały śmieciowej i podwyżek opłat za odpady. Chociaż próbuje i zapewne w przyszłości będzie próbował odsuwać odpowiedzialność od siebie i przerzucać ją na innych

W tej dziedzinie mam go za specjalistę pierwszej klasy (niestety, tylko w tej). Jak już wspominałem, Tomasz Żak nie lubi przyznawać się do trudnych spraw. Specjalizuje się za to w rozdawaniu uśmiechów, kwiatów, medali, pucharów.





Nic nie widziałem, nic nie słyszałem” w andrychowskim wydaniu to już nie komedia. To przejmujący, dotykający nas wszystkich dramat.

Więcej informacji na stronie magistratu: http://andrychow.eu/smieci

LinkWithin