2 stycznia 2013

Felieton z powiatu. Ognisko Pracy Pozaszkolnej uratowane. Z drogami dalej kiepsko, ale nadzieja umiera ostatnia


Przed świętami w Wadowicach przyjęty został budżet starostwa na 2013 rok. Dzięki staraniom andrychowskich radnych miejskich i powiatowych nie zabrakło w nim pieniędzy na Ognisko Pracy Pozaszkolnej działające w zamku. Starosta znalazł również jeden milion złotych na inwestycje drogowe. Mimo tych poprawek, wniesionych do projektu po wnioskach radnych, trudno zachwycać się budżetem na ten rok. Sprawa andrychowskiego Ogniska Pracy Pozaszkolnej, gdzie w zajęciach uczestniczy prawie 300 dzieci, wzbudziła w grudniu mnóstwo emocji. Starosta zamierzał obniżyć dofinansowanie tej placówki o 55 tysięcy złotych w stosunku do roku 2012. To jedna trzecia całej dotacji. Brak takiej sumy oznaczałby stopniową likwidację ogniska. W obronie placówki stanęli rodzice jej wychowanków i sami pracownicy.
Na sesji Rady Miejskiej rezolucję w sprawie utrzymania dofinansowania skierowaną na ręce starosty przedstawił radny Krzysztof Kubień. Wszyscy andrychowscy rajcy zagłosowali za przyjęciem i wystosowaniem tego apelu. Radny Franciszek Penkala przekonał członków powiatowej Komisji Zdrowia, aby podobnej treści wniosek skierowali do Zarządu Powiatu. Do akcji przyłączyli się także inni radni andrychowscy w tym: Czesław Rajda (SLD) i Sebastian Ramenda (PO). Ostatecznie starosta Jacek Jończyk pieniądze na OPP w Andrychowie znalazł i w formie autopoprawki wprowadził do budżetu. Dodajmy, że innym wygranym w tej batalii było ognisko w Wadowicach, któremu również utrzymano dotację.


Na początku ubiegłego roku podobne zawirowania pojawiły się wokół Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej w Andrychowie, którą także finansuje powiat. Zagrożona była autonomia placówki, która miała stać się filią wadowickiej poradni. Ciecia kosztów groziły okrojeniem działalności andrychowskiej placówki i zwolnieniami pracowników. Wówczas także z inicjatywy Krzysztofa Kubienia i Zbigniewa Małeckiego radni miejscy zaapelowali do starosty o utrzymanie stanu rzeczy. W sprawę zaangażował się również radny powiatowy Franciszek Penkala. Poradnia przetrwała.


Starosta Jacek Jończyk w formie autopoprawki do budżetu zarezerwował milion złotych na inwestycje drogowe. To mała kwota, ale w pierwszej wersji projektu nie było na ten cel ani złotówki. Radny F. Penkala przeforsował na powiatowej Komisji Rewizyjnej wniosek do Zarządu o przeznaczenie na drogi pięciu milionów złotych w 2013 roku. Do tej inicjatywy udało mu się przekonać czterech radnych z innych gmin. Niestety, kwota zapisana w budżecie, jest pięciokrotnie niższa. Pieniądze te będą rozdzielane najprawdopodobniej z tzw. klucza dla wszystkich 10 gmin powiatu wadowickiego. Oznacza to, że Andrychów nie może się spodziewać w 2013 roku wielkich inwestycji na powiatowych drogach.

Budżet powiatu na 2013 rok został przyjęty bez sprzeciwu, przy jednym głosie wstrzymującym się. (red.)


KOMENTARZ RADNEGO FRANCISZKA PENKALI

Powody wstrzymania się od głosu wyjaśniłem radnym i staroście przed głosowaniem budżetu. Wcześniej podczas prac komisji dwukrotnie opiniowałem projekt negatywnie. Doceniłem jednak gest starosty, który zgodnie z moim wnioskiem i apelami innych radnych przywrócił dofinansowanie dla Ogniska Pracy Pozaszkolnej. Pamiętajmy jednak, że jest to zaledwie utrzymanie stanu rzeczy. Andrychów żadnego prezentu z powiatu nie dostał. Cały czas walczymy o zachowanie tego, co mieliśmy za poprzednich kadencji i poprzednich władz. To walka o przetrwanie. Chętnie podziękuję staroście i całemu Zarządowi, jeśli w przyszłości coś nowego dla Gminy Andrychów zrobią lub przeznaczą na inwestycje u nas konkretne fundusze. Jak dotąd, andrychowianie nie mają za co być wdzięczni władzom powiatowym.

Jestem tym stanem rzeczy rozczarowany, szczególnie, że burmistrz Żak i starosta Jończyk to koledzy z jednego komitetu wyborczego Wspólny Dom. Radni z tego komitetu wraz z Platformą Obywatelską oraz kilkoma radnymi PiS (nie wszystkimi!) tworzą koalicję rządzącą powiatem. Efekty tych rządów zostawiam ocenie wyborców.

Wrócę jeszcze na chwilę do sprawy andrychowskiego ogniska. Starosta J. Jończyk informując o utrzymaniu dofinansowania, zaznaczył, że na wiosnę zostanie przeprowadzona w OPP kontrola racjonalności wydatkowania pieniędzy. Uważam, że pieniądze publiczne muszą być mądrze i z rozwagą wydawane. Obawiałem się tylko, czy kontrola ta zostanie przeprowadzona w dobrej wierze i nie będzie „karą” dla pracowników, którzy stanęli w obronie placówki. Takie zapewnienie ze strony starosty otrzymałem publicznie podczas sesji.

Jeśli chodzi o milion złotych na inwestycje drogowe, to jest to kwota zdecydowanie niewystarczająca. Zwłaszcza, że pieniądze na ten cel zostały przesunięte z innych działów i wadowiccy urzędnicy będą się musieli nieźle nagimnastykować łatając powstałe w ten sposób w innych miejscach dziury finansowe. Andrychów ma tutaj najwięcej do stracenia. Przedłuża się budowa nowego mostu, a objazdy są w coraz gorszym stanie. Większość z tych objazdów to właśnie drogi powiatowe. Dlatego ogromnie mi zależało, aby fundusze na ich modernizację znalazły się w budżecie. Milion złotych do podziału na dziesięć gmin to symboliczna suma. Pozostaje nadzieja, że w trakcie roku starosta i Zarząd znajdą dodatkowe fundusze.

Pozostając przy tej nadziei nie głosowałem przeciwko budżetowi, co nie zmienia faktu, że nadal sceptycznie oceniam politykę gospodarczą i społeczną prowadzoną przez obecne władze powiatowe. Nie podzielam też entuzjazmu wiceprzewodniczącego Rady Powiatu Sebastiana Ramendy, ale podziwiam jego polityczne talenty. Radny z PO podzielił się radosnymi nowinami w sprawie OPP i pieniędzy na drogi z andrychowskimi samorządowcami zanim jeszcze w Wadowicach odbyło się głosowanie nad budżetem. Na dodatek w sytuacji, kiedy nie wiadomo jeszcze, ile środków trafi do naszej gminy. Tym bardziej cieszy, że radny z takim instynktem politycznym poparł starania zmierzające do utrzymania Ogniska Pracy Pozaszkolnej. Liczę, na wsparcie jego i innych andrychowskich radnych powiatowych w działaniach na rzecz naszej gminy.


LinkWithin