9 września 2012

Edukacja i sport. Jednym się głośno daje, innym po cichu odbiera

Chwaliliśmy władzę za utworzenie w tym roku klas sportowych w Gimnazjum nr 1 i w Szkole Podstawowej nr 2 w Andrychowie. Mamy zdolną młodzież, wykwalifikowaną kadrę i bazę sportową na najwyższym poziomie. Wniosek - taka inicjatywa jest jak najbardziej na miejscu. Te dwie klasy na parę tysięcy uczniów gminnych szkół to może nie Ameryka, ale nie wszyscy muszą być wybitnymi sportowcami i nie wszyscy mają odpowiednie predyspozycje. Burmistrz Żak zdążył już im wręczyć gratisowe koszulki w poprzedni poniedziałek, kiedy w piątek wyszła na jaw, naszym zdaniem, bulwersująca sprawa. Otóż okazało się, że magistrat obciął o połowę fundusze na sport szkolny.
Chodzi o pieniądze na nagrody rzeczowe, które otrzymywali oprócz pucharków i dyplomów zwycięzcy gminnych zawodów. Zamiast dwóch tysięcy, będzie tysiąc złotych i na piłki już nie starczy. Skandalik ujrzał światło dzienne podczas narady nauczycieli wychowania fizycznego z udziałem koordynatora sportu i w żadnych innych mediach o tym Państwo nie przeczytają.

Tak wygląda kolejny odcinek groteskowej akcji oszczędzania na mieszkańcach Andrychowa prowadzonej przez ekipę burmistrza Żaka. Zabrali dzieciom tysiąc złotych! To na dwudniową promocyjno – reklamową imprezkę Bajkolandia lekką rączką wydaje się nawet 100 tysięcy złotych, żeby potem zabrać najmłodszym sportowcom radość ze zwycięstwa i skromną nagrodę za kilkuletni czasami trud i wysiłek!
A może stratedzy sztabu pijarowskiego burmistrza Żaka wymyślili, że teraz włodarz będzie te piłki z własnej wypłaty kupował? W końcu tysiąc złotych to on w trzy dni zarabia.





LinkWithin