19 września 2012

Już nie na gorąco. Dyrektor „technikum” rozpoczął trzecią kadencję

Andrychowianin T.Bizoń pokonał
w konkursie kontrkandydata z Kęt.
Mamy połowę września, nowy rok szkolny 2012/2013 w toku, szkoły pracują pełną parą, więc bez szkody dla nikogo możemy wrócić do dramatycznych wydarzeń z ostatnich paru miesięcy. Dotąd nie pisaliśmy o tym, co działo się wokół wyboru szefa andrychowskiego Zespołu Szkół nr 1 (popularnie zwanego „technikum”), aby nie zarzucano nam podgrzewania atmosfery. Nie pisaliśmy o tym na blogu, ponieważ zaangażowaliśmy się osobiście w to, aby prawo było w naszym powiecie przestrzegane przez wszystkich, a przede wszystkim przez władze samorządowe. Teraz już możemy napisać parę słów.

Działania starostwa szeroko
przedstawiała
Kronika Beskidzka.

Kilka faktów dla przypomnienia. W połowie czerwca Tomasz Bizoń wygrał konkurs na dyrektora Zespołu Szkół nr 1 w Andrychowie. Zdaniem starostwa, był to konkurs na "kandydata na dyrektora", a ostateczną decyzję miał podjąć starosta. Ustawa o systemie oświaty mówi jednak wyraźnie, że dyrektor musi być wyłoniony w konkursie, a zwycięzcy musi być to stanowisko powierzone. Zamiast powołania w niecały miesiąc później T. Bizoń dowiedział się, że Zarząd Powiatu konkurs unieważnił. Zainteresowany odwołał się od tej decyzji do Wojewody Małopolskiego. Osobne skargi i protesty wystosowali nauczyciele i rodzice uczniów andrychowskiej szkoły.







Wszytkie "argumenty"
Zarządu zostały zakwestionowane
przez Wojewodę Małopolskiego.
Ta uchwała Zarządu
wywołała całą awanturę.















Nie będę opisywał wszystkich okoliczności tych wydarzeń z szacunku dla Państwa cierpliwości. Oficjalne interpelacje w tej sprawie składałem jako radny powiatowy na sesji w lipcu br. Można się z nimi zapoznać na stronie itvwadowice.pl. 


Pozwolę sobie tylko przedstawić oświadczenie, które wygłosiłem na ostatniej sesji Rady Powiatu 10. września br. Jak dotąd tekst ten nigdzie nie był publikowany.

OŚWIADCZENIE


     Moje oświadczenie dotyczy postępowania starosty i zarządu w sprawie unieważnienia konkursu na dyrektora Zespołu Szkół nr 1 w Andrychowie. W połowie sierpnia Wojewoda Małopolski uchylił tę uchwałę zarządu i wybrany w konkursie dyrektor Tomasz Bizoń otrzymał tuż przed początkiem roku szkolnego powołanie na 5 – letnią kadencję. Sprawiedliwości stało się zadość, ale jako radny z Andrychowa i członek Komisji Rewizyjnej muszę do tej sprawy wrócić.  

     Moim zdaniem, działania Zarządu Powiatu nadszarpnęły autorytet Rady Powiatu. Naraziły również na szwank reputację dyrektora Bizonia, który kieruje Zespołem Szkół nr 1 już 10 lat, a jego rodzinę narażono na straty moralne. Zamieszanie wokół konkursu stworzyło złą atmosferę wokół szkoły. Odczuli to nauczyciele, pracownicy szkoły, uczniowie i ich rodzice. Mam nadzieję, że po decyzji wojewody i ponownym objęciu stanowiska dyrektora przez Tomasza Bizonia szkoła będzie nadal dobrze funkcjonować ku społecznemu pożytkowi, a organ prowadzący zapewni jej dogodne warunki pracy i spokojną atmosferę.

     Niestety w tej sprawie jest jeszcze jeden wątek, który muszę poruszyć. Komisja Rewizyjna zajmowała się tym tematem na czterech posiedzeniach, w tym dwóch nadzwyczajnych. Od 17. lipca komisja zwraca się z kolejnymi wnioskami do Zarządu Powiatu o udostępnienie pełnej, powtarzam pełnej dokumentacji, na podstawie której unieważniono konkurs na dyrektora ZS nr 1 w Andrychowie. Minęło półtora miesiąca i do tej pory nie otrzymaliśmy kompletu dokumentów. Bez tych materiałów opiniowaliśmy skargę na działanie zarządu, skierowaliśmy (inną) skargę na uchwałę do Wojewody, a sam Wojewoda Małopolski w międzyczasie zdążył uchylić uchwałę tegoż Zarządu. A my nadal czekamy!  

     Jednym z głównych zadań Komisji Rewizyjnej jest kontrola działań Zarządu Powiatu. Tymczasem członkowie komisji, radni są, moim zdaniem,gorzej traktowani niż obywatel, który korzysta z Ustawy o dostępie do informacji publicznej. Takie postępowanie Zarządu uważam za naganne i niedopuszczalne. Dodam jeszcze, że z podobnym traktowaniem radnych zarówno opozycyjnych jak i koalicyjnych jeszcze się w swojej działalności samorządowej nie spotkałem, a po półtorarocznej kadencji tej Rady – nie spodziewałem.



Franciszek Penkala

LinkWithin