5 września 2012

Stańczyk by się uśmiał

http://nowiny.andrychow.eu/index.php/
nowiny/najwaniejsze/
1935-andrychowski-urzd-najbardziej-dostpny
Z nieukrywanym zdumieniem przeczytałem na portalu Nowin Andrychowskich tekst, jakoby gmina Andrychów zajęła pierwsze miejsce w plebiscycie Fundacji Instytutu Myśli Obywatelskiej im. Stańczyka w Krakowie. Fundacja badała, jaki dostęp do informacji publicznej mają obywatele. Wyszło im, że Andrychów to najlepszy urząd w województwie. A według mnie, wychodzi na to, że radny Rady Miejskiej to nie obywatel. Ponieważ konkurs przeprowadzała organizacja z królewskim błaznem w nazwie myślę, że na pewno zrobili gminie i nam jakiś żart. Z ciekawości sprawdziliśmy autorów badań i okazało się, że sami z dostępnością dla obywateli mają poważny kłopot:)
Przecież to, co wyprawia burmistrz Żak w aspekcie informacji publicznej i odpowiedzi na moje, czy radnego Zbyszka Małeckiego interpelacje i zapytania to czysta kpina. Do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi na kilka pytań zadanych na ostatniej sesji w czerwcu. Trzy razy pytałem pana Żaka o to, czy będzie dofinansowane CKiW w związku z deficytem. Odpowiedź: cisza. Pytałem o unijny projekt. Odpowiedź: zero. Zapytałem o sprawy CKiW w kontekście zwolnień. Dostałem jakiś wykaz imprez. O zapytaniach Z. Małeckiego nie wspomnę. Prawie od roku chcę się dowiedzieć, ile kosztuje obsługa prawna w urzędzie. Zawsze obecni radcy prawni urzędu znajdą jakiś przepis, który utrudnia uzyskanie takiej informacji radnemu. Jedna wielka kpina.
 
To strona z informacją o Fundacji
im. Stańczyka. Świat jest mały,
a zbieżność nazwisk pewnie
przypadkowa. Prosimy nie rechotać:)
Nasz blog również przeprowadził błyskawiczne badanie. Chcieliśmy się dowiedzieć czegoś na temat autorów badań dostępności obywatela do informacji. Bez trudu znaleźliśmy dane adresowe Fundacji Instytutu Myśli Obywatelskiej im. Stańczyka w Krakowie oraz taką oto wiadomość:


Sposób, godziny kontaktu: Ze względu na elastyczny czas pracy rekomendujemy kontakt telefonicznie lub mailowo. Biuro znajduje się pod adresem: Sławkowska 12, III p., oficyna. Wizyty tylko i wyłącznie w biurze, po wcześniejszym umówieniu telefonicznym lub mailowym. Siedziba niedostępna dla osób niepełnosprawnych. III piętro, strome schody, brak windy.


Wygląda na to, że fundacja, która ocenia innych w kwestii dostępności, sama jest mało dostępna:)

MOIM ZDANIEM

Franciszek Penkala: Parę lat temu przeprowadzano podobne badanie w Małopolsce. Andrychów wypadł w nim gorzej niż teraz. Znam sprawę od podszewki, bo byłem wówczas rzecznikiem Urzędu Miejskiego. Tak jak teraz, badanie przeprowadzono w lecie, w szczycie sezonu robót drogowych i budowlanych. List i e-mail wysłany przez „tajemniczego klienta” oraz telefon z jakimś błahym zapytaniem, na które odpowiedź można było znaleźć bez trudu w internecie, trafiły do ratusza, gdy byłem na parodniowym urlopie. Ówczesny burmistrz Jan Pietras nie wypoczywał swoim zwyczajem, tylko pilnował roboty w gminie. A nie miał wtedy żadnego zastępcy ani dyrektora biura et cetera. Nie miał też zwyczaju ani czasu, by przesiadywać w godzinach pracy przed ekranem komputera. Ponadto w tym okresie na terenie naszej gminy trwały prace przy kilkunastu większych i mniejszych inwestycjach.

Sytuacja z badaniem dostępności petenta do informacji urzędowej wyglądała mniej więcej tak, jakby do chirurga przeprowadzającego samotnie poważną operację zadzwoniła ciotka z katarem i z zapytaniem, czy lepiej zażyć pyralginę, czy też paracetamol. A potem się obraziła, bo nikt nie chciał jej doradzić.


Gdy tylko wróciłem ze skróconego zresztą urlopu, bo akurat znów podtopiło kawałek Targanic, odpisałem „tajemniczemu klientowi” na jego wątpliwości. Jak się okazało niepotrzebnie, bo wyniki monitoringu już były w internecie.


Od tamtej pory wiele się zmieniło w Andrychowie. Tomasz Żak ma dwóch zastępców, biuro burmistrza z dyrektorem i dwa wydziały promocyjne. Ten legion ludzi spokojnie, nawet w godzinach szczytu i w okresie urlopowym, może zapewnić odpowiedni pijar swojemu chlebodawcy. Szczególnie, że w gminie niewiele się dzieje, więc przed nudą ratuje "dwór" Żaka internet i komórki.


Tak się właśnie wygrywa w różnych egzotycznych rankingach. Tylko co z tego wynika dla naszej gminy? I dla jej mieszkańców? Niby dobrze, że burmistrz Żak wcześniej czy zwykle później odpowiada na pytania. Bo przecież: NIE WIEM, to też odpowiedź, ale...



LinkWithin