18 września 2012

Słowa prawdy o mordzie w Kopalni „Wujek” i o obecnych realiach też. Stanisław Płatek w Andrychowie.

Stanisław Płatek pracował w Kopalni „Wujek". W tym zakładzie we wrześniu 1980 r. tworzył struktury Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność". Po wybuchu stanu wojennego 13. grudnia 1981 r. stanął na czele komitetu strajkowego. Podczas zbrojnej pacyfikacji kopalni 16. grudnia 1981 r. został ranny. O tych wydarzeniach opowiadał S. Płatek w andrychowskim kościele św. Macieja w niedzielę, 16 września br. wieczorem. Jego prelekcja była częścią uroczystych obchodów 32. rocznicy powstania NSZZ „Solidarność". Złożyła się na nią także Msza św. i spotkanie weteranów tamtych czasów, które miało miejsce w kryptach parafii św. Macieja. Uroczystość zorganizowały wspólnie: Parafia św. Macieja i byli więźniowie polityczni stanu wojennego.
W swoim godzinnym wystąpieniu S. Płatek przedstawił sporo ciekawych faktów z okresu tworzenia się pierwszej „Solidarności" na Śląsku, wskazując na fakt, że wielu polityków, którzy z tego ruchu się wywodzą i jemu zawdzięczają swe kariery, sprzeniewierzyło się etosowi "Solidarności". Opowiadał, dlaczego z taką wściekłością i bezwzględnością władza komunistyczna uderzyła właśnie w kopalnię „Wujek". W przekonaniu mówcy był to wyraźnie akt zemsty. Otóż to ze środków „Wujka" byli komunistyczni przywódcy PRL-u (E. Gierek, Z. Grudzień i in.) bogacili się, kupowali majątki i wznosili swe luksusowe wille. Po sierpniu 1980 roku załoga „Wujka" upomniała się się o te dobra i zostały one częściowo odebrane.
Po wielowątkowym wykładzie, podczas rozmów przy stole był czas na wspomnienia, lecz i na krytyczną ocenę współczesnych realiów politycznych w Polsce i naszej gminie.

LinkWithin