30 lipca 2012

Objazdy według magistratu - mamy duże wątpliwości


Podobno w połowie sierpnia możemy się spodziewać zamknięcia mostu na ul. Krakowskiej. W każdym razie rządowe media informują o objazdach przewidzianych na czas budowy nowej przeprawy. A będzie to czas długi, bo aż kilkanaście miesięcy! Przyjrzeliśmy się mapie zamieszczonej na oficjalnej witrynie Urzędu Miejskiego i opisowi objazdów. To, co proponują urzędnicy, wcale nie jest takie oczywiste.

Na http://andrychow.eu/index.php czytamy: „Z naszej trasy zniknie ruch tranzytowy. Będzie on skierowany na objazd przez Oświęcim i Zator. Samochody osobowe, dostawcze, busy i autobusy będą poruszały się w sposób następujący. W kierunku Kęt, planowany objazd prowadzi ulicami Starowiejską, Szewską, Stefana Batorego i Przemysłową (LOA). Z kolei trasa do Wadowic wiedzie przez ul. Żwirki i Wigury, Głowackiego, Beskidzką, 1 Maja.”

Poniżej widzimy taką oto mapkę:
http://andrychow.eu/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=2928&mode=thread&order=0&thold=0
A teraz nasze wątpliwości. Ruch tranzytowy wprawdzie zniknie, ale nie znikną z miasta wszystkie tiry i ciężarówki. Przecież zakłady, firmy i markety muszą mieć zapewnione zaplecze logistyczne.

Po drugie, mieszkańcy Osiedla Lenartowicza w liczbie kilkunastu tysięcy nadal będą korzystać z płytowo – betonowego łącznika przy kościele oraz kostkowanego przy starej kotłowni. Na tym drugim ruch zdecydowanie wzrośnie kosztem bezpieczeństwa.

Po trzecie, na mapie urzędowej nie zaznaczono objazdu po skręcie z ul. Krakowskiej w ul. Włókniarzy przy samolocie. Wielu kierowców jadących z Wadowic na pewno wybierze ten wariant zamiast skręcić w Starowiejską na wysokości biblioteki (trasa zielona).

Mieszkańcy Osiedla Lenartowicza będą jeździć w stronę Kęt jak dotychczas.
 Na zaznaczonych czaszkami skrzyżowaniach już jest niebezpiecznie, 
a po zwiększeniu ruchu będzie jeszcze gorzej!

Dodajmy, że ulice: Włókniarzy i Starowiejska to drogi powiatowe. Ta pierwsza już jest w dramatycznym stanie. Newralgiczny odcinek tej drugiej przy zjeździe do ronda koło stacji paliw również jest niewyremontowany.

Po czwarte, magistrat zaleca kierowcom objazd od ul. Krakowskiej przez ul. 1 Maja na rondo i most na ul. Beskidzkiej (kolor różowy). Idziemy o zakład, że większość kierowców wybierze inny wariant czyli, z ul. Krakowskiej w powiatową (znowu) ul. Garncarską i dalej ul. Daszyńskiego na rondo i most. Dlaczego? Choćby dlatego, że tak jest krócej i szybciej. Tylko że bardziej niebezpiecznie, bo trzeba minąć trzy szkoły.

Po piąte, gdy już kierowcy znajdą się na ul. Beskidzkiej to na pewno skorzystają ze skrótu ul. Tkacką do ul. Żwirki i Wigury. W tym rejonie już teraz w godzinach szczytu jest piekło drogowe. Tego na mapie nie zaznaczono. Podobnie jak wariantu z ul. Wolfa i ul. Grunwaldzką dla jadących w stronę Bulowic. Wszystkie te ulice poza Grunwaldzką (wyremontowaną jeszcze za czasów poprzedniego burmistrza) to drogi powiatowe. Wiadomo, w jakim stanie.
Po szóste, twórcy mapy nie pociągnęli objazdu z ul. Głowackiego na ul. Wiedeńską. A przecież cały ruch na Bielsko po południowej stronie miasta będzie kierował się właśnie tamtędy. To też są drogi powiatowe, ale jak na razie w bardzo dobrym stanie.

To nasze główne wątpliwości. Sytuacja rysuje się nieciekawie. Już teraz niemal codziennie słyszymy o wypadkach, a martwimy się, że nie będzie lepiej. Zarówno te zaplanowane jak i prawdopodobne objazdy przebiegają w zdecydowanej większości drogami powiatowymi. Jak powszechnie wiadomo starostwo powiatowe w Wadowicach nie ma w ogóle zamiaru inwestować w infrastrukturę drogową przez najbliższe kilka lat. Jak te ulice będą wyglądały za kilkanaście miesięcy? I kto się nimi zajmie? Znowu Gmina Andrychów będzie wyręczać powiat i płacić za wszystko z własnej kieszeni? A będzie z czego?

Całe szczęście, że poprzednie władze wybudowały na Wieprzówce nowy most pomiędzy ul. Szewską i Batorego, bo z jedną przeprawą na ul Beskidzkiej bylibyśmy teraz „ugotowani”. Sądzimy, że już wkrótce władze odczują brak rond i porządnego łącznika Włókniarzy – Starowiejska czyli niedoszłego fragmentu lokalnej obwodnicy, z której zrezygnował burmistrz Żak. Ups, nie odczują. Przecież nikt z nich tam nie mieszka:(

Tak wyglądałaby trasa z osiedla w stronę Kęt, gdyby burmistrz Żak
 i popierający go radni nie zaniechali dokończenia LOA.

Ale Panowie radni z Osiedla Lenartowicza, którzy popierają burmistrza Żaka i milczeli, gdy machnął ręką na 3,5 miliona złotych zewnętrznych pieniędzy na obwodnicę, zapewne teraz coś poczują. I wierzcie nam, nie mówimy tego z satysfakcją. Apelowaliśmy o rozsądek dwa lata temu. Nie słuchaliście. Może teraz posłuchacie swoich wyborców?  

LinkWithin