5 lipca 2012

Podpatrzone. Kronika Beskidzka o „Aferze Małeckiego”. Żak: „Byłem zaskoczony”.


Z dużym opóźnieniem wpadła nam w ręce Małopolska Kronika Beskidzka z poprzedniego tygodnia. Żałujemy, bo chętnie (i całkiem darmo) zareklamowalibyśmy wcześniej to wydanie popularnego tygodnika. Dużo w nim bowiem o naszej gminie. Jest artykuł o pałacu Bobrowskich, o zagrożeniu powodziowym w Zagórniku i o zakończonym śledztwie w sprawie radnego Zbigniewa Małeckiego. Zainteresowani mogą zapoznać się z tygodnikiem w czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej w Andrychowie.
U nas teraz kilka słów o tekście Bogusława Szpili zatytułowanym: „Andrychów: radny „przemielony” przez urzędnicze tryby. Po co to maglowanie?”


Najbardziej rozbawił nas cytat z wypowiedzi burmistrza Tomasza Żaka: 

„Byłem zaskoczony czytając pismo z Wydziału Spraw Obywatelskich o wszczęciu postępowania (…), zdaję sobie sprawę, że problem spowodowany doniesieniem jednego z mieszkańców gminy uderzy we władze miasta, jednak sprawie musiano nadać bieg.”


Przypomnijmy tylko, że „jeden z mieszkańców gminy”, który doniósł na radnego Małeckiego to sołtys Roczyn. Sam opowiedział o tym nawet reporterowi krakowskiej Kroniki TVP 3 podczas wywiadu w andrychowskim ratuszu. Sołtys to częsty gość w magistracie, gdzie podobno czuje się, jak u siebie w domu. Jego żona jest radną miejską. Startowała w wyborach z listy obecnego burmistrza i jest w jego obozie koalicyjnym. Wydział Spraw Obywatelskich UM podlega burmistrzowi tak jak inne referaty. Panie i Panowie! Ładnie to tak zaskakiwać burmistrza Żaka? Jak to wygląda, że przełożony znowu nic nie wie?

LinkWithin